Od kilku dni na skarpie przy ul. Webera na Osiedlu Młodych w Świdnicy leży pień ściętego drzewa. – Wygląda to tak, jakby zaraz miał się zsunąć na chodnik i ulicę. Jak można było to tak zostawić i narażać przechodniów na niebezpieczeństwo – pytana jeden z mieszkańców. Straż Miejska deklaruje podjęcie interwencji.
Jak informuje Jacek Budziszewski ze Straży Miejskiej w Świdnicy, już cztery dni temu zgłaszana była interwencja związana z wycinką. – Nie chodziło jednak o samo usuwanie drzew, ale o palenie gałęzi – tłumaczy strażnik. Funkcjonariusze ustalili, że wycinkę na zlecenie Miejskiego Zarządu Nieruchomości, administratora wspólnoty mieszkaniowej, do której należy teren, prowadzi wynajęta firma. Zezwolenie na wycięcie kilkunastu topoli jeszcze w maju 2017 roku wydał wydział środowiska Urzędu Miejskiego w Świdnicy. Wszystko dzieje się więc w świetle prawa, wątpliwość budzi profesjonalizm drwali. – Sprawdziliśmy, leżący na skarpie pień nie osuwa się, ale oczywiście tak nie może zostać – mówi Jacek Budziszewski. Firma ma zostać zobowiązana jeszcze dzisiaj do jak najszybszego usunięcia zagrożenia.
/asz/
Zdjęcia nadesłane przez Czytelnika


![Prezydent Świdnicy z absolutorium i nową koalicją. Radni apelowali o większą rozwagę finansową w kolejnych latach i mówili o braku dialogu [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rada-Miejska-w-Swidnicy-sesja-absolutoryjna-2026.06.25-103-238x178.jpg)






