Jeszcze kilkanaście lat temu polisę kupowało się przy biurku agenta, z długopisem i plikiem formularzy. Dziś większość podstawowych ubezpieczeń da się zawrzeć w kilka minut na telefonie. Szybkość nie rozwiązuje jednak głównego problemu, czyli pytania, czy kupiona polisa odpowie na rzeczywiste ryzyko. Warto więc wiedzieć, w czym zakup przez internet jest wygodny, a w czym rozmowa z człowiekiem po prostu się opłaca.

Zakup online: szybko i bez wychodzenia z domu
Największą zaletą kalkulatorów i formularzy internetowych jest tempo. Wpisujesz dane, porównujesz kilka ofert, płacisz kartą lub przelewem i dokument przychodzi mailem. Nie trzeba umawiać spotkania ani dopasowywać się do godzin pracy biura. Dla wielu osób to także komfort psychiczny: nikt nie nakłania do dodatkowych produktów, a decyzję można odłożyć na następny dzień.
Tryb online dobrze sprawdza się przy ubezpieczeniach prostych i standardowych. Dotyczy to na przykład polisy turystycznej na kilkudniowy wyjazd, obowiązkowego OC samochodu w typowej sytuacji czy ubezpieczenia sprzętu elektronicznego. Zakres jest wtedy zbliżony u większości towarzystw, więc głównym kryterium bywa cena i wysokość sumy ubezpieczenia.
Gdzie samodzielny wybór zawodzi
Kłopot zaczyna się tam, gdzie polisa ma więcej elementów, a różnice kryją się w szczegółach. Ubezpieczenie mieszkania lub domu, polisa na życie, ochrona firmy czy ubezpieczenie od następstw choroby to produkty, w których o wartości decydują wyłączenia, limity i definicje zawarte w ogólnych warunkach. W formularzu internetowym widać cenę i kilka haseł, a pełne OWU liczą dziesiątki stron, których mało kto czyta.
Zdarza się, że dwie polisy w podobnej cenie różnią się tym, czy pokrywają zalanie z wody opadowej, kradzież bez śladów włamania albo szkodę wyrządzoną przez dziecko. Ta różnica ujawnia się dopiero przy zgłoszeniu szkody, czyli w najgorszym możliwym momencie.
Co daje rozmowa z agentem
Dobry agent zadaje pytania, o które klient sam by nie zapytał. Ile jest warte wyposażenie mieszkania? Czy w domu są cenne przedmioty, które wymagają osobnej sumy? Kto jest żywicielem rodziny i co stałoby się z kredytem, gdyby zabrakło jego dochodu? Takie pytania pomagają dobrać zakres, a nie tylko wybrać najtańszą opcję.
Agent może też porównać zapisy w kilku towarzystwach, wskazać pułapki w wyłączeniach i podpowiedzieć, które rozszerzenia mają sens, a które to zbędny dodatek. Po zawarciu umowy pozostaje kontaktem na wypadek szkody: pomaga zebrać dokumenty, zgłosić zdarzenie i przypilnować terminów. Przy większej szkodzie to ogromna różnica w porównaniu z samotnym wypełnianiem formularzy na stronie ubezpieczyciela.
Cena: czy agent jest droższy
To częsty mit. Prowizję agenta pokrywa ubezpieczyciel, a składka jest zwykle taka sama jak przy zakupie bezpośrednim, a czasem niższa, bo agent zna promocje i zniżki za pakiety. Płaci się więc tyle samo, a dostaje dodatkową usługę doradczą. Wyjątkiem bywają oferty dostępne wyłącznie w kanale internetowym, dlatego rozsądnie jest zapytać agenta, czy porównał także takie rozwiązania.
Rozwiązanie pośrednie: multiagencja
Pomiędzy zakupem bez pomocy a rozmową z agentem jednego towarzystwa jest trzecia droga. Multiagencja współpracuje z wieloma ubezpieczycielami jednocześnie, więc zestawia propozycje obok siebie i nie ogranicza klienta do jednej marki. Taki model proponuje na przykład multiagencja Agenci Online, której oferta jest dostępna pod adresem https://agenci-online.pl/. Można tam przejść cały proces zdalnie, ale z możliwością konsultacji z doradcą. Dla osoby, która nie chce spędzać wieczoru na czytaniu OWU, a jednocześnie nie ma czasu na wizyty w biurze, to rozsądny kompromis.
Przy wyborze agencji dobrze sprawdzić, z iloma towarzystwami współpracuje, jak wygląda pomoc przy szkodzie i czy doradca odpowiada na pytania konkretnie, a nie ogólnikami.
Jak zdecydować
Prosta zasada: im bardziej standardowy produkt i niższa stawka, tym łatwiej poradzić sobie samodzielnie. Im wyższa suma, dłuższy okres ochrony i więcej wyjątków w warunkach, tym bardziej opłaca się rozmowa z kimś, kto zna rynek. Przed podpisaniem dowolnej umowy warto sprawdzić sumę ubezpieczenia, wyłączenia, franszyzę i sposób zgłaszania szkód. Czas poświęcony na te cztery rzeczy zwraca się najszybciej.









