Chwila roztargnienia wystarczyła. Pozostawiona na dachu samochodu saszetka spadła w czasie jazdy przez Świdnicę, a jej właściciel stracił ważne dokumenty i pieniądze.
Aktualizacja: Saszetka wróciła do właściciela.

mapy google
„Jechałem dziś o 9:26 od strony delikatesów centrum na ul. Dąbrowskiego w stronę Kauflanda na Ceglanej. Straż miejska ustaliła, że miałem ją na dachu samochodu przy sklepie monopolowym na Emilii Plater, potem kamera się obróciła. Najprawdopodobniej saszetka spadła z dachu na zakręcie na drodze z pierwszeństwem lub na rondzie przy Kauflandzie. Była to czarna saszetka/nerka, w środku były dokumenty, pieniądze, telefon.” – opisuje właściciel i prosi uczciwego znalazcę o zwrot saszetki z zawartością.
Reklama
![W Słotwinie zaginęła suczka Sonia [Odnaleziona]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Sonia-1-238x178.jpg)


![Wypadł z drogi i uderzył w betonowy przepust [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG-20260918-WA0000-100x75.jpg)


![W środku nocy pędził przez miasto, uszkodził auto na znaku drogowym i uciekł [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Plac-Grunwaldzki-efekt-nocnego-rajdu-ulicami-miasta-2026.09.15-2-100x75.jpg)


