Ma być grzecznie, kulturalnie, ale pokazać władzom kraju, a przede wszystkim koncernowi Orlen, że polscy kierowcy nie godzą się z drastycznie rosnącymi cenami paliw. Przed ponad 130 stacjami krajowego koncernu paliwowego w sobotę ustawią się sztuczne kolejki. Akcja jest zapowiadana także w Świdnicy.
„W 2020 roku ceny paliw dało się obniżyć bo „Orlen chce pomóc Polakom, by nie poruszali się komunikacją zbiorową, ale własnymi samochodami”. W 2012 litr benzyny na stacji Orlen kosztował 5,85zł (23% vat) a w 2022 roku już 7,9zł (8% vat). Benzyna powinna kosztować ~6,5zł uwzględniając obniżony vat i ww. proporcje, ale niestety bije kolejne rekordy i zbliża się do kwot powyżej ośmiu złotych. Przypominamy na koniec, że zyski monopolisty jakim jest Orlen biją rekordy, w 2021 było to 11 miliardów złotych, a w tym ma być powyżej 20 miliardów!” – podają organizatorzy protestów za autokult.pl.
Kierowcy spontanicznie zaprotestowali w Bielsku Białej, gdzie jednocześnie „zepsuło się” kilkanaście aut. Ta akcja zainspirowała do stworzenia inicjatywy ogólnopolskich protestów. Powstała strona blokujemyorlen.pl, która ma także swój fanpage. Sobotnie protesty mają być skoordynowane, a pomysłem na pokazanie niezadowolenia będą sztuczne kolejki. Pojawiają się jednak informacje, że stacje Orlenu są kontrolowane przez policję.
Na liście miejsc protestu są dwie stacje w Świdnicy, przy ul. Towarowej 7 i Esperantystów 14. Akcja ma potrwać od 16.00 do 18.00.
Dzisiaj cena benzyny E95 wynosiła 7,95 zł za litr, ropy 7,76.
/red./