Strona główna Zwierzaki Nie udało się uratować zaniedbanego, ciężko chorego Puszka

Nie udało się uratować zaniedbanego, ciężko chorego Puszka

0

Odebrany mieszkańcowi Osiedla Młodych w Świdnicy pies nie miał już szans na ratunek. Jak informuje Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt, nowotwór zajął większość organizmu i zwierzę zostało poddane eutanazji.

Do interwencji obrońców zwierząt na świdnickim Osiedlu Młodych doszło w minioną środę w godzinach popołudniowych. – Byliśmy na miejscu około godziny 15-16. Właściciel – obrzydliwy człowiek, doprowadził swojego psa do tragicznego stanu. Przez wieloletnie zaniedbanie i brak kastracji gruczolaki odbytu u zwierzęcia urosły do ogromnych rozmiarów, zaczęły pękać i gnić. Gdyby właściciel wykastrował psa, do takich zmian nigdy by nie doszło. Prócz ogromnego smrodu, psiak musiał znosić trudny do opisania ból. Każda próba wypróżnienia była walką z cierpieniem – opisywał prezes DIOZ Konrad Kuźmiński. Pies przeszedł diagnostykę, która wykazała ogromny rozwój nowotworu. Na leczenie operacyjne i chemioterapię było za późno.

– Męki, przez jakie przechodził Puszek, trudno sobie wyobrazić. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to z bólem serca poddać go eutanazji. Tym razem reakcja na zaniedbanie była zbyt późna. Gdyby sąsiedzi zaalarmowali nas na początku choroby, Puszek miałby szanse na długie życie. Takie sytuacje za każdym razem wywołują w nas ogromny smutek, jednak mamy świadomość, że gdyby nie interwencja naszych inspektorów, psiak nadal konałyby w męczarniach pod okiem swojego pseudowłaściciela menela. Dalej chodziłby po śmietnikach, w poszukiwaniu jedzenia. Dalej znosiłby trudny do opisania ból, bez zapewnienia mu jakiejkolwiek opieki paliatywnej. Bez czyszczenia ran, czy podawania środków przeciwbólowych – piszą inspektorzy DIOZ.

/red./