Strona główna 0_Slider Zapach palonego plastiku zatruwa im życie. Ostatnie dni zbierania ankiet od mieszkańców

Zapach palonego plastiku zatruwa im życie. Ostatnie dni zbierania ankiet od mieszkańców

9

W związku z powtarzającymi się skargami mieszkańców, którzy od dwóch lat szukają sposobu na pozbycie się koszmarnego zapachu odczuwalnego w rejonie ulicy Bystrzyckiej w Świdnicy, świdnicki magistrat prowadzi badania dotyczące występujących uciążliwości. Do końca czerwca świdniczanie mieszkający w tej części miasta mogą wypełniać ankiety, które pozwolą zidentyfikować źródło odorów, obszar występowania zapachu oraz czas jego trwania.

Jako głównego winowajcę okoliczni mieszkańcy wskazują zakład firmy Adler. Mieszczący się przy ulicy Bystrzyckiej zakład rocznie produkuje 9 tysięcy ton włóknin termoizolacyjnych i dźwiękochłonnych, detali samochodowych izolacyjnych, detali samochodowych przestrzennych kształtowanych na gorąco, szarpanki włókienniczej i wyrobów izolacyjnych. Podczas procesu produkcji uwalnia się wiele składników żywic, które mają bardzo ostry, duszący zapach. Właśnie na ten odór skarżą się świdniczanie.

Już w 2019 roku zakład został skontrolowany przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Kontrola wykazała emisję do powietrza zapachu związany ze stosowaniem żywic proszkowych, fenolowo-formaldehydowych, poliestrowo-epoksydowych. Do starosty świdnickiego przekazano więc sugestię, by zlecić firmie wykonanie przeglądu ekologicznego. Starosta taką decyzję wydał, a firma Adler Polska ów przegląd wykonała, opłacając specjalistyczną firmę Lemitor, która w lutym 2020 przedstawiła wynik bardzo dokładnie przeprowadzonych badań. Najważniejsze dla mieszkańców były dwa ustalenia zawarte w przeglądzie ekologicznym. Po pierwsze, linia produkcyjna, która emituje odory, działa bez pozwolenia na emisję. Po drugie, kominy dla tej linii znajdują się o co najmniej 4 metry za nisko i na dodatek pod dachem, co powoduje, że dym płoży się po ziemi, zamiast ulatywać do atmosfery. Efektem jest smród, wywołujący duszności i łzawienie. W oparciu o wnioski z wykonanego przeglądu ekologicznego, starosta wydał w kwietniu decyzję zobowiązującą firmę do podniesienia kominów w terminie do końca sierpnia 2020 roku. Kominy zostały podniesione, ale nic to nie zmieniło.

Mieszkańcy rozpoczęli szeroką kampanię – od pikiet, po zawiadomienie do prokuratury. Prośby o pomoc skierowali też do wiceministra klimatu Ireneusza Zyski oraz prezydent Świdnicy Beaty Moskal-Słaniewskiej. – Po sygnałach od mieszkańców kilkukrotnie monitorowałam wybrane punkty dookoła tego zakładu. Ta uciążliwość to zapach wyraźnie chemiczny, nieustalonego pochodzenia i składu, natomiast budzący niewątpliwie wielkie zaniepokojenie, gdyż mieszkańcy nie wiem cóż to za zapach, jakie związki chemiczne są zawarte w powietrzu i jaki mają one wpływ na zdrowie mieszkańców. Straż Miejska reaguje w tej chwili na wszystkie zgłoszenia od mieszkańców. Jestem już w posiadaniu dość obszernego raportu z takich właśnie wizyt. Strażnicy potwierdzają w swoich notatkach występowanie uciążliwości zapachowych – informowała prezydent pod koniec kwietnia.

15 lipca 2020 roku mieszkańcy próbowali rozmawiać z przedstawicielami firmy Adler w sprawie odorów wydobywających się z zakładu

W związku z powtarzającymi się skargami dotyczącymi uciążliwości w rejonie ulicy Bystrzyckiej, Urząd Miejski rozpoczął badania dotyczące identyfikacji źródeł odorów w tym rejonie miasta. Z prośbą o wypełnienie specjalnych ankiet zwrócono się do mieszkańców dzielnicy Kraszowice, Osiedla na Wzgórzu oraz Zarzecza (rejon ulic: Agrestowa, Bystrzycka, Czereśniowa, Chłopska, Cicha, Działkowa, Jarzyny, Jodłowa, Kasztanowa, Kątna, Kraszowicka, Krótka, Malinowa, Morelowa, Okrężna, pl. Drzymały, Poprzeczna, Przedwiośnie, Przelotowa, Pusta, ROD Aronia Ogród Nr 5, Rzemieślnicza, Składowa, Słoneczna, Strzelińska, Sudecka, Towarowa, Wagonowa, Wąska, Westerplatte, Wiosenna, Wiśniowa, Wrocławska, Zacisze, Zakole). Do mieszkańców trafiły ankiety w formie papierowej. Udostępniono też możliwość wypełnienia ankiety w formie elektronicznej.

Jak tłumaczą świdniccy urzędnicy, w związku z tym, że problem uciążliwego zapachu pojawia się okresowo, z różną intensywnością, istnieje konieczność przeprowadzenia badania i pozyskania takich informacji od mieszkańców. – W tym przypadku ważnym jest zebranie odpowiednich informacji dotyczących problemu, jego skali i zasięgu. Bez pomocy mieszkańców dotkniętych tym problemem uzyskanie tych danych jest niemożliwe, dlatego zachęcamy do rzetelnego wypełnienia ankiet – tłumaczył Hubert Kozłowski z Biura Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Świdnicy. – Ankiety pozwolą nam na diagnozę: jak szeroki jest zasięg oddziaływania, jaki jest czas występowania uciążliwości. Będziemy podejmować dalsze kroki i nie ukrywam, że być może będą to kroki prawne, być może wspomożemy mieszkańców w takich działaniach – wskazywała z kolei prezydent Świdnicy.

Zbieranie ankiet potrwa do 30 czerwca. Wyniki badań przekazane zostaną do wałbrzyskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu.

/mn/