Strona główna Sport Piłka nożna Lider zatrzymany, niespodzianka w Bystrzycy Górnej

Lider zatrzymany, niespodzianka w Bystrzycy Górnej

0

Do niemałej niespodzianki doszło w meczu 4. kolejki grupy wschodniej piłkarskiej IV ligi. Drużyna LKS-u Bystrzyca Górna fatalnie weszła w mecz przeciwko liderowi tabeli, ale ostatecznie zdołała sięgnąć po korzystny rezultat. Nieco zawiedli niestety zawodnicy AKS-u Strzegom, którym przyszło się zmierzyć z beniaminkiem – MKP Wołów. 

Bielawianka Bielawa świetnie weszła w spotkanie w Bystrzycy Górnej i po 9 minutach wydawało się, że gospodarzom będzie niezwykle trudno o jakiekolwiek punkty. Po trafieniach Adriana Niewiadomskiego i Pawła Słoneckiego błyskawicznie zrobiło się 2:0 dla rywali. Podopieczni Jerzego Żądło nie zamierzali rezygnować i w 15. minucie wyprowadzili pierwszy cios. Gospodarze złapali kontakt po trafieniu Italo Rocha. Jeszcze przed przerwą był remis 2:2, kiedy to drogę do siatki rywali znalazł Maciej Mazanka. Tuż po zmianie stron wydawało się, że sytuacja LKS-u zrobiła się nieciekawa. W 49. minucie czerwoną kartką ukarany został Eryk Ciuba i miejscowi musieli grać w dziesiątkę. Do końcowego gwizdka arbitra nie brakowało emocji, ale więcej goli już nie padło. LKS Bystrzyca Górna sprawił niespodziankę remisując 2:2 z liderem tabeli – Bielawianką Bielawa. To trzeci z rzędu podział punktów klubu z terenu gminy Świdnica.

LKS Bystrzyca Górna – Bielawianka Bielawa 2:2 (2:2)

LKS: Szczepaniuk, Kobiela, Klemiński, Ł. Somala, Mazanka, A. Somala, Czarny, Emerson, Żygadło, E. Ciuba, Italo Rocha (75′ Dubojski).

O ile remis LKS-u Bystrzyca Górna można uznać za sukces, to taki wynik czołowej ekipy IV ligi z beniaminkiem rozgrywek potraktować trzeba jako lekki zawód. Grający przed własną publicznością piłkarze AKS-u Strzegom, mający na swoim koncie komplet punktów nie zdołali pokonać Miejskiego Klubu Piłkarskiego Wołów. Podobnie jak w Bystrzycy Górnej, rezultat spotkania ustalony został do przerwy. Prowadzenie gościom dał już w 5. minucie Marek Gacek, ale do wyrównania po kilkunastu minutach doprowadził Damian Migalski. To nie był koniec, bowiem wołowianie znów za sprawą Gacka wyszli po raz drugi na prowadzenie. Wynik pojedynku w 37. minucie ustalił Marcin Morawski. AKS Strzegom miał szansę na wskoczenie na pozycję lidera tabeli, ale podobnie jak Bielawianka Bielawa musiał zadowolić się tylko punktem. W ostateczności wciąż plasuje się na drugiej lokacie w ligowej stawce.

AKS Strzegom – MKP Wołów 2:2 (2:2)

AKS: Trawka, Zieliński, Durajczyk, Sawicki, Rytko, Cukier, Morawski, Domaradzki, Sadowski, Migalski, Emeka (64′ Bogacz).

/MDvR/