Strona główna 0_Slider Miasto przegrało z Blackrock Properties. Nie będzie licytacji Zaułka Świętokrzyskiego ani milionowych...

Miasto przegrało z Blackrock Properties. Nie będzie licytacji Zaułka Świętokrzyskiego ani milionowych kar

47

Irlandzka firma, która jest właścicielem gruntów w Zaułku Świętokrzyskim w Świdnicy, nie będzie musiała płacić  gigantycznych kar ani nie straci nieruchomości położonej w centrum Świdnicy. Uprawomocnił się korzystny dla przedsiębiorcy wyrok sądowy. Miasto podczas dwóch postępowań sądowych poniesie koszty ok. 120 tysięcy złotych.

W 2007 roku, za 543 tys. złotych spółka kupiła 14 działek znajdujących się przy ulicy Różanej. Według planu miała tam powstać zabudowa usługowo-mieszkalna, jednak przedsiębiorca chciał wybudować w tym miejscu galerię handlową. Miasto w umowie zastrzegło sobie prawo odkupu nieruchomości w okresie 5 lat, jeśli nabywca nie rozpocznie budowy w ciągu lat dwóch. Do maja 2007 roku BrP przedstawił koncepcję budowy i złożył wniosek o wydanie decyzji warunków zabudowy, bowiem dla tego terenu nie było planu zagospodarowania przestrzennego. 18 września weszła w życie ustawa o sklepach wielkopowierzchniowych, która zdaniem miasta nakładała obowiązek sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego. Miasto zawiesiło postępowanie w sprawie decyzji o warunkach zabudowy. Przygotowania do budowy zostały zastopowane.

Wkrótce po nabyciu gruntów, leżących w ścisłym centrum Świdnicy pomiędzy Rynkiem a ulicą Różaną, firma zwróciła się z wnioskiem o sprzedaż dodatkowych gruntów. Niewielkie działki miasto wyceniło na ogromną, jak na tamten czas, kwotę ok. 850 złotych za metr. BrP nie zgodził się z takimi szacunkami, wskazując, że pierwotna cena sięgała zaledwie 104 złotych za m2. Sprzedaż gruntów przeciągała się wraz z wydłużającym się procedurami przy sporządzaniu planu zagospodarowania przestrzennego. Negocjacje z miastem przeciągnęły się aż do 2010 roku i ówczesne władze Świdnicy postanowiły je zerwać oraz skorzystać z prawa odkupu gruntu. Sprawa trafiła do sądu gospodarczego. W drodze mediacji obie strony zawarły ugodę, na mocy której Blackrock Properties zobowiązał się do zakupu dodatkowych działek za kwotę 1,8 miliona złotych i rozpoczęcia budowy w terminie 5,5 roku licząc od 7 czerwca 2012 roku. Akt notarialny gwarantował miastu naliczenie kary za niedotrzymanie terminu – za pierwszy rok opóźnienia milion złotych, za każdy kolejny kwartał 250 tysięcy, a maksymalnie całość kary może wynieść 3,5 mln złotych. 7 lipca 2015 roku miasto aneksowało umowę z firmą, dając jej dodatkowe 3 lata na doprowadzenie inwestycji do stanu zerowego. Żadne prace nie zostały wykonane.

7 czerwca 2018 roku władze miasta wezwały inwestora do przedstawienia stanu zaawansowania inwestycji. Zamiast tego deweloper wystosował wniosek o wydłużenie terminu o 4 miesiące, deklarując rozpoczęcie w tym czasie budowy według zupełnie nowego projektu. Świdnickie starostwo wydało pozwolenie na budowę, jednak miasto złożyło odwołanie w związku z brakiem decyzji lokalizacyjnej na zjazd z drogi publicznej. Równocześnie, z racji niezrealizowania stanu “zerowego” naliczona została pierwsza rata kary w wysokości 1 miliona złotych. Blackrock Properties kwoty tej nie zapłaciło. 11 października 2018 roku magistrat skierował wniosek egzekucyjny do komornika sądowego, który tego samego dnia wydał dokument zajęcia wierzytelności i tym samym rozpoczął postępowanie egzekucyjne przeciwko dłużnikowi m.in. z nieruchomości przy Zaułku Świętokrzyskim.

Pomimo podjętej przez Blackrock Properties próby wstrzymania egzekucji nałożonej kary na drodze sądowej i wygranej w pierwszej instancji, na 6 kwietnia 2020 roku została wyznaczona data pierwszej licytacji komorniczej. Wartość terenu w Zaułku Świętokrzyskim oszacowano na 3 mln 152 tys. złotych, zaś cenę wywoławczą ustalono na poziomie 2 mln 364 tys. złotych. Na nieruchomości ustanowiona została hipoteka umowna na kwotę 3 mln 600 tys. złotych oraz hipoteka przymusowa w wysokości blisko 61 tys. złotych z tytułu podatku od nieruchomości.

25 lutego Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Wyrok jest prawomocny – informuje Artur Mastalerz z Kancelarii Radców Prawnych Mastalerz i Prawnicy, która przed sądem reprezentowała firmę Blackrock Properties. Zgodnie z tym rozstrzygnięciem miasto nie miało prawa naliczać kar za niewykonanie inwestycji, a tym samym nieruchomość nie może być poddana egzekucji komorniczej i sprzedana w drodze licytacji. Gmina Miasto Świdnica musi również zwrócić firmie koszty postępowania w wysokości blisko 61 tysięcy złotych oraz koszty w postępowaniu odwoławczym w wysokości 8 100 złotych. Miasto zapłaciło również 50 tysięcy złotych kosztów postępowania w apelacji. W sumie podatnicy zapłacili za oba postępowania ok. 120 tysięcy złotych oraz koszt wynajętej przez miasto kancelarii prawnej (z pytaniem o wysokość zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego).

Na mocy prawomocnego wyroku nieważne są zapisy umowy dotyczące nałożenia kar za niewywiązanie się w terminie z inwestycji. – Zdaniem Sądu zapisy te pozostają w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego – czytamy w uzasadnieniu do pierwszego wyroku, gdzie został również przytoczony m.in. art 140 kc, który gwarantuje właścicielowi swobodne dysponowanie własnością. Sąd uznał również wysokość kar za rażąco wysoką.

Miasto może jeszcze wnieść o kasację, ale nie wstrzyma to wykonania prawomocnego wyroku. Gmina Miasto Świdnica nie może już żądać od Blackrock Properties zapłacenia ponad trzymilionowej kary ani dochodzić swoich roszczeń w tym zakresie na drodze postępowania komorniczego.

O działaniach i planach BrP od 2007 roku mówi wyłącznie prokurent firmy Paweł Skonieczny i – jak zapewniał Swidnica24.pl 22 czerwca 2018 roku – bierze na siebie całkowitą odpowiedzialność przed właścicielami, którymi są (wg zapisów KRS) Bonner Columba i Murphy James. Prokurent firmy zapowiedział wydanie oświadczenia w przyszłym tygodniu.

Agnieszka Szymkiewicz