Strona główna 0_Slider Pijani, wulgarni, obsceniczni. Na patologię przy sklepiku nie ma mocnych?

Pijani, wulgarni, obsceniczni. Na patologię przy sklepiku nie ma mocnych?

9

Blisko 80 interwencji od maja do połowy października tego roku podejmowali świdniccy strażnicy miejscy przy sklepiku na ul. Emilii Plater. Miejsce na Osiedlu Młodych upodobali sobie amatorzy taniego wina, którzy za nic mają przepisy i dobre obyczaje. Mieszkańcy wołają o ratunek.

Mieszkańcy budynku przy ul. Emilii Plater  5 – 7 – 9 od dawna mają poważny problem, związany z zakłócaniem spokoju, porządku i ciszy nocnej przez stałych i wyjątkowo dokuczliwych klientów sklepu spożywczo – monopolowego.

-Proceder ten trwa od bez mała 20 lat, drastycznie nasilił się w ostatnich latach.Od wczesnego rana jesteśmy zmuszeni oglądać bezkarnie pijących osób w sąsiedztwie sklepu. Towarzyszą temu gorszące sceny – upijanie się do nieprzytomności, publiczne załatwianie potrzeb fizjologicznych na oczach m.in. dzieci. Urząd Miasta, policja i straż miejska doskonale znają nasze bolączki. Odbyło się spotkanie zainteresowanych mieszkańców z policją i Strażą Miejską. Obiecano nam wzmożone patrole służb porządkowych.W rzeczywistości są one bardzo rzadkie, tuż po ich odjeździe sytuacja wraca do stanu pierwotnego – skarżą się mieszkańcy.

Na pytania, jak często od maja do połowy października były przeprowadzane interwencje i z jakim skutkiem komendant Straży Miejskiej w Świdnicy Marek Fiłonowicz informuje: W okresie od 1 maja 2019r. do Komendy Straży Miejskiej w Świdnicy wpłynęło 40 zgłoszeń mieszkańców oraz operatorów monitoringu wizyjnego, dotyczących skarg związanych ze spożywaniem alkoholu, zakłócaniem spokoju lub innymi wybrykami dokonywanymi przez osoby będące pod wpływem alkoholu. Należy stwierdzić, iż część tych zgłoszeń dokonał również personel w/w sklepu. W wyniku podjętych działań ukarano mandatami karnymi 20 osób, do Sądu Rejonowego w Świdnicy skierowano 10 wniosków o ukaranie, 4 osoby zostały pouczone. W związku z faktem, że opisane problemy we wskazanym rejonie występują od dłuższego czasu i stanowią poważną uciążliwość dla okolicznych mieszkańców, teren przyległy do sklepu jest również kontrolowany w ramach działań bieżących strażników rejonowych oraz patroli interwencyjnych. W okresie od 1 maja 2019r. kontroli takich przeprowadzono 38.

Na dachu budynku przy ul. E.Plater 9 zainstalowano monitoring, na moją pisemną prośbę o ocenę jego efektywności nie otrzymałem odpowiedzi od Komendanta Straży Miejskiej – dodaje przedstawiciel mieszkańców.

-W sprawie skuteczności działania monitoringu wizyjnego, stwierdzam, iż każdy zaobserwowany przez operatora przypadek naruszenia przepisów prawa w tym rejonie jest niezwłocznie przekazany do dyżurnego naszej jednostki, a następnie zlecany do realizacji przez patrol interwencyjny. Niestety, osoby naruszające prawo wiedząc o zainstalowanej kamerze, często ukrywają się za sklepem – rozkłada ręce komendant i dodaje – Należy pamiętać również, iż podobne działania prowadzone są przez funkcjonariuszy policji w związku z licznymi zgłoszeniami w systemie „Krajowa mapa zagrożeń”.

Stwierdzam, iż całkowite wyeliminowanie opisanego w e-mailu problemu jest niezwykle problematyczne. Natomiast znaczące jego ograniczenie może nastąpić w przypadku zwiększenia intensywności działań funkcjonariuszy straży miejskiej i policji, przy współpracy społeczności lokalnej – kończy odpowiedź na pytania Marek Fiłonowicz.

Jedynym racjonalnym sposobem na rozwiązanie uciążliwego problemu byłoby odebranie właścicielce sklepu pozwolenia na sprzedaż alkoholu, co byłoby racjonalnym krokiem w przeciwdziałaniu alkoholizmowi – wskazują rozwiązanie mieszkańcy. –  W najbliższym sąsiedztwie jest kilka dużych marketów ze sprzedażą alkoholu: Intermarche, Kaufland, Delikatesy Centrum, Biedronka. Kontrargumentem na stanowisko strony urzędniczej o wymogu cykliczności zakłóceń porządku publicznego jest brutalna prawda, że policjanci i strażnicy musieliby pełnić służbę w pobliżu sklepu codziennie non stop. Personel sklepu zajmuje bierną postawę, zaś jego właścicielka stawia mieszkańców w charakterze ofiar i zakładników.

Z tym ostatnim zarzutem straż miejska nie zgadza się, podkreślając, że pracownice często zgłaszają interwencje. Decyzja o cofnięciu koncesji leży jedynie w gestii Urzędu Miejskiego. Czy jest taka możliwość lub inne, skuteczne rozwiązanie? z Tym pytaniem zwróciliśmy się do świdnickiego magistratu i czekamy na odpowiedź.

Agnieszka Szymkiewicz
Zdjęcia nadesłane przez czytelnika.