Strona główna 0_Slider Starosta o proteście przeciwko masztowi w Marcinowicach: “działanie nieodpowiedzialne i kretyńskie”

Starosta o proteście przeciwko masztowi w Marcinowicach: “działanie nieodpowiedzialne i kretyńskie”

22

Podczas sesji Rady Powiatu Świdnickiego powrócono do sprawy ustawienia masztu telefonii komórkowej w centrum Marcinowic, tuż obok obiektów sportowych i domów. W połowie czerwca przeciwko budowie protestowali mieszkańcy, którzy przez kilka godzin blokowali drogę krajową nr 35. Starosta świdnicki ponowie tłumaczył, że ma obowiązek działać zgodnie z przepisami prawa, zaś działania protestujących ocenił krytycznie.

Protest na drodze krajowej nr 35 w Marcinowicach

24 maja na działce przy ulicy Sportowej w Marcinowicach – niespodziewanie dla okolicznych mieszkańców – stanął masz telefonii komórkowej. – Nie wiemy jeszcze, jakie mogą być efekty oddziaływania tej stacji, ale maszt stanął tuż przy boisku, niedaleko szkoły i wielu domów. Nie chcemy być królikami doświadczalnymi! – podkreślał radny Władysław Bielecki podczas spotkania władz gminy z mieszkańcami. – Dlaczego nas nikt nie powiadamiał, nie pytał o zdanie? Mój ogródek jest 2 metry od tego masztu, dlaczego nikt ze mną nie rozmawiał? – pytali uczestnicy spotkania. Już wtedy mieszkańcy zapowiadali blokadę “trzydziestki piątki”. Do protestu na drodze krajowej doszło ostatecznie 14 czerwca.

Temat ustawienia masztu w Marcinowicach został poruszony w środę podczas sesji Rady Powiatu. Jak mówił starosta świdnicki, spotkał się on wcześniej z wójtem gminy Marcinowice, jak i przedstawicielami mieszkańców. – Wyjaśniłem im jak sprawa wygląda, podpowiadaliśmy też możliwe rozwiązania – tłumaczył Piotr Fedorowicz. – Pozwolenie na budowę zostało wydane inwestorowi w 2018 roku. Poinformowana została o tym gmina Marcinowice. W ślad za tym gmina zwracała się o możliwość dostępu do akt sprawy w celu sprawdzenia, czy lokalizacja jest zgodna z miejscowym planem [zagospodarowania przestrzennego – red.], poziomem natężeń tego sygnału i ewentualnego oddziaływania na okolicę. Nie wnosiła po tymże zapoznaniu żadnych uwag – wyjaśniał starosta świdnicki.

Zaznaczył przy tym, że starosta w tym przypadku występuje wyłącznie w roli urzędnika, który ocenia wniosek o wydanie pozwolenia na budowę pod kątem zgodności z prawem. – Nie było żadnych przeciwwskazań w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla posadowienia tam tej inwestycji. Ustawa o lokalizacji i rozbudowie sieci telekomunikacyjnych mówi wprost – tego typu urządzenia można stawiać na terenach, nawet jeśli nie uwzględniają tego miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, a nawet jeśli w planach tych zawarte są jakiekolwiek przeciwwskazania ku temu. Ta specustawa na to pozwala – mówił Fedorowicz. – Jeśli spełnione są wszystkie wymogi formalne i nie ma żadnych przeciwwskazań inwestor ma decyzję pozytywną otrzymać – dodał.

Podczas sesji starosta krytycznie ocenił także kilkogodzinne blokowanie ruchu na drodze krajowej nr 35. – Robienie protestów na przejściu dla pieszych i blokowanie ulicy bogu ducha winnym kierowcom jest działaniem nieodpowiedzialnym i kretyńskim. Jeśli mieszkańcy chcieli protestować przeciwko decyzji starosty, to trzeba było się udać pod starostwo. Jeśli protestowali przeciwko właścicielowi nieruchomości, który udostępnił teren na ten cel – można było rozmawiać lub protestować przed jego nieruchomością. Te działania, na które zdecydowali się – być może zdesperowani – mieszkańcy, było wysoce nieodpowiedzialne – podkreślił Fedorowicz.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl