Strona główna Polityka Głosowanie nad absolutorium dla prezydent przełożone. “Dziś nie uzyskałaby wotum zaufania”

Głosowanie nad absolutorium dla prezydent przełożone. “Dziś nie uzyskałaby wotum zaufania”

14

Bez uzasadnienia i bez dyskusji większość świdnickich radnych zdecydowała o przerwaniu czwartkowej sesji Rady Miejskiej, podczas której miała zapaść decyzja w sprawie udzielenia prezydent Świdnicy absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2018 rok oraz udzielenia jej wotum zaufania. Posiedzenie rady będzie kontynuowane w przyszłym tygodniu.

Przypomnijmy, w czwartek miał zostać przedstawiony raport o stanie Gminy Miasto Świdnica za 2018 rok, a radni mieli zadecydować w sprawie zatwierdzenia sprawozdania z wykonania budżetu za 2018 rok, udzielenia prezydent Świdnicy absolutorium z tytułu wykonania budżetu oraz udzielenia jej wotum zaufania. Ostatecznie tymi kwestiami Rada Miejska się nie zajęła. Po dwóch godzinach od rozpoczęcia sesji, przewodniczący Jan Dzięcielski zgłosił wniosek formalny o przerwę w obradach, które miałyby zostać wznowione w środę 19 czerwca, o godzinie 16.30.

Za przyjęciem wniosku przewodniczącego zagłosowało 11 radnych (Lech Bokszczanin, Jan Dzięcielski, Rafał Fasuga, Joanna Gadzińska, Albert Gaszyński, Mariusz Kuc, Danuta Morańska, Magdalena Rumiancew-Wróblewska, Marcin Wach, Władysław Wołosz, Wiesław Żurek), przeciw było 8 (Jacek Drobny, Jan Jaśkowiak, Krzysztof Lewandowski, Ryszard Makowski, Luiza Nowaczyńska, Andrzej Ora, Marcin Paluszek, Aldona Struzik), jedna osoba wstrzymała się od głosu (Zofia Skowrońska-Wiśniewska).

Zadziwienia i zszokowania sposobem organizacji sesji absolutoryjnej nie kryją radni opozycji, w tym największego klubu opozycyjnego – Prawa i Sprawiedliwości. – Sesja przewidziana była według planu do późnych godzin popołudniowych. Rozpoczęła się z prawie półgodzinnym opóźnieniem, przerwana była bez poinformowania o powodach i o godzinie 12 została zakończona. Nie mogliśmy zadać pytania o powody takiej decyzji. Nie wiemy, dlaczego nagle został zmieniony plan sesji, ani dlaczego głosowanie nad absolutorium zostało przełożone na jej koniec – mówiła Luiza Nowaczyńska, szefowa klubu PiS.

Taka sytuacja jest dla mnie zaskakująca, ponieważ rozpoczęliśmy obrady o godzinie 10.00. Jest w tym momencie godzina 12.15. Nie widzę przeszkód, dla których nie moglibyśmy [wniosku o udzielenie absolutorium – przyp. red.] procedować dzisiaj – stwierdził Jan Jaśkowiak z klubu Wspólnota Samorządowa, dodając jednak, że szanuje decyzję podjęto przez większość radnych.

Po dwóch godzinach przerwano obrady sesji absolutoryjnej i przeniesiono głosowanie na przyszłą środę. Sytuacja bez precedensu. Dlaczego? Bo dziś Pani Prezydent nie uzyskałaby wotum zaufania. Takie kombinacje z głosowaniami są na porządku dziennym w polskim Sejmie, dlatego głośno zaprotestowałem wobec takiego postępowania. Może wkrótce sesje wzorem posiedzeń sejmowych będą odbywały się w godzinach nocnych? A to wszystko po to, aby w środę Pani Prezydent w blasku fleszy nadwornego fotografa mogła przyjąć kwiaty i ogłosić sukces. Hipokryzja władz miasta jest przytłaczająca. Bardzo smutny dzień! – komentował radny Marcin Paluszek.

Przewodniczący poprosił o poparcie wniosku. Nie argumentował motywów, a jedynie poprosił o poparcie wniosku. Powód przerwy wyjaśnić może on sam. Muszę jednak podnieść, że po porannej publikacji na temat nieprawidłowości przy realizacji remontu stadionu, chętnie poznam stanowisko Pani Prezydent w tej kwestii, przed podjęciem decyzji w kwestii udzielenia lub nieudzielenia absolutorium – zaznacza z kolei radny Lech Bokszczanin.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl