Strona główna 0_Slider Święto pracowników socjalnych w cieniu protestu

Święto pracowników socjalnych w cieniu protestu [FOTO]

12

Czarne stroje, plakietki przypięte do bluzek i marynarek. Znaczna część osób zaproszonych na miejskie obchody Dnia Pracownika Socjalnego w Świdnicy zamanifestowała swoje poparcie dla ogólnopolskiego protestu. I choć sytuacja jest napięta w samej Świdnicy, nikt z prowadzących uroczystość nie nawiązał do narastających od lat problemów.

Od wczoraj trwa Czarny Tydzień w Pomocy Społecznej. Do akcji, której celem jest przede wszystkim zrównania płac z płacami w urzędach gmin, powiązanej z płaca minimalną, przejrzystej ścieżki awansu zawodowego, dodatkowych 10 dni urlopu, zagwarantowania bezpieczeństwa osobistego i cyklicznych szkoleń z zakresu bezpieczeństwa osobistego. Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Służb Społecznych od dawna próbuje negocjować wprowadzenie zmian w życie. – Codziennie znajdujemy się w ogromnie stresujących sytuacjach, to na nas kumuluje się złość i rozżalenie osób, którym z powodu niezależnych od nas uwarunkowań musimy odmawiać zasiłków. To my jesteśmy na “pierwszej linii”, gdy natychmiast trzeba zabezpieczyć dzieci, odbierane rodzicom. Nasza praca to nie tylko wywiady środowiskowe, ale także mnóstwo codziennych problemów, w których pomagamy naszym podopiecznym. Nigdy nie wiemy, co nas spotka, czy nie zostaniemy zaatakowane, obrzucone inwektywami, ale nie to jest najtrudniejsze. Jesteśmy coraz bardziej obciążane pracą, pracowników jest po prostu za mało – mówili pracownicy socjalni ze Świdnicy w rozmowie ze Swidnica24.pl w 2017 roku. Ich sytuacja od lat zmienia się symbolicznie. Otrzymują 5% podwyżki, podobnie jak pracownicy wszystkich miejskich jednostek, co  przekłada się na kilkadziesiąt złotych na rękę.

W czerwcu tego roku pracownicy zwrócili się z kolejnym pismem do prezydent Świdnicy o przewidzenie w konstruowanym wówczas budżecie miasta na kolejny rok podwyżek w wysokości 800 złotych brutto – mówi Jacek Wolszczak, szef Związku Zawodowego “Świdniczanie”. – To nie jest kwota nieuzasadniona. Kilka lat temu ówczesny wiceprezydent Waldemar Skórski obiecał pracownikom socjalnym 20% podwyżki. Odpowiedź była odmowna. Prezydent zapowiedziała utrzymanie wzrostu płac na obecnym poziomie. W październiku związek wszedł w spór zbiorowy z dyrektorem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i postulat podniesienia pensji o 800 złotych został podtrzymany. Na razie odbyła się jedna tura rozmów, kolejna jest zaplanowana na koniec listopada. Magdalena Dzwonkowska, rzeczniczka UM w Świdnicy, na nasze pytania: “Czy prezydent miasta chce pomóc w rozwiązaniu sporu zbiorowego w świdnickim MOPS? Jeśli tak, to w jaki sposób?” – nie odpowiedziała. Jak informuje dzisiaj, podwyżki na poziomie 5% zostały utrzymane w projekcie budżetu na 2019 rok.

Prezydent Beata Moskal-Słaniewska nie pojawiła się na uroczystości z okazji Dnia Pracownika Socjalnego, która dzisiaj została zorganizowana w Muzeum Dawnego Kupiectwa. Podziękowania składali Danuta Nowicka, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Spraw Socjalnych oraz Szymon Chojnowski, zastępca prezydenta Świdnicy. Chojnowski przedstawił długą listę sukcesów, związaną z pozyskiwaniem środków zewnętrznych na programy realizowane przez świdnicki MOPS, Dzienny Dom Senior-Wigor oraz chwalił budowę jednego i remont drugiego żłobka w Świdnicy. Nie wspomniał o problemach trapiących służby socjalne i postulatach pracowników. Nie dostrzegł akcji protestacyjnej.

Prezydent  Świdnicy na nagrody dla pracowników MOPS, Dziennego Domu Senior Wigor oraz obu miejskich żłobków przeznaczyła 17 tysięcy złotych. Każdy z wyróżnionych otrzymał 1000 złotych brutto, album i kwiaty. Nagrody otrzymali:

Dzienny Dom „Senior-WIGOR”: Agnieszka Moskwa i Wanda Żur

MOPS: Małgorzata Buczko, Agnieszka Grabowska, Anna Kędzierska – Klęsk, Bożena Krug, Anna Morka, Zofia Nowopolska, Joanna Pietrzak – Rok, Ewelina Przednowek, Małgorzata Rzepka, Justyna Sitarska, Renata Tkocz, Sylwia Zagórska

Żłobek Miejski nr 11: Beata Fijak i Aneta Mackiewicz

Żłobek Miejski nr 2: Małgorzata Morawska i Małgorzata Węgrzyn

Pracownicy socjalni będą protestować do 23 listopada. Także w Świdnicy będą przychodzić do pracy z przypinkami i w czarnych strojach.

Agnieszka Szymkiewicz
szymkiewicz@swidnica24.pl
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński

  • henryk

    Na nowy samochód można było wydać a dla pracowników socjalnych znowu zabrakło.

    • Kruk Biały

      Te panie z mops dostają trzynastki, zapewne jakieś świąteczne bonusy i zawsze bez problemu mogą korzystać urlopów, zwolnień itp. Mają tak zwane ciepłe posadki. Niech zobaczą, jak się pracuje w innych miejscach w Swidnicy i np.w firmach prywatnych. Tam tez ludzie ciężko pracują i maja wyższe wykształcenie. Najłatwiej jest przyjąć postawę roszczeniową. Skad redaktorka wie, że w mops Wałbrzych, Dzierżoniów i innych zarabia sie więcej niż u nas? A może jest odwrotnie? Zreszta pensje budżetówki to generalnie problem w całej Polsce a nie tylko wŚwidnicy. Każdy chce więcej zarabiać

      • Marian

        Ciepłe posadki i zautrudnianie znajomych albo członków rodziny to standard.

      • Jacek Iwancz

        P. Kruk Biały. Rozumiem, że istnieją osoby które chciałyby wykazać się swoją “elokwencją”. Ale używanie określeń: “te panie z mops” i “tak zwane ciepłe posadki” wykracza zdecydowanie poza akceptowalny poziom dyskusji. Pan obraża Pracowników Socjalnych. Może w formie wolontariatu przepracowałby Pan kilka dni, razem z pracownikami MOPS-u, pomagając ludziom w potrzebie, a nie siedząc przy ekranie komputera tak łatwo lekceważył ich pracę.

        • nmisiek

          Pracownicy mopsów to tacy pracownicy jak inni. Przychodzą do pracy, wykonują swoje obowiązki lepiej lub gorzej i za to otrzymują wynagrodzenie. Jedni pracują “z urządzeniami” inni z ludźmi.
          W zasadzie sami wybraliśmy i zawód i pracodawcę. I sami możemy to zmienić na inny zawód i na innego pracodawcę. Oczywiście jak się praca nie [podoba. Albo płaca.
          Ja pracuję u “prywaciarza” za najniższą krajową. Niestety, stuknęła mi sześćdziesiątka, zatem czas na zmiany minął. Protestować to mogę przed lustrem, poprawię swoje samopoczucie. A tu proszę, protestują zamiast zmienić pracę na tą lepszą. I po co skoro pracy w bród, a robotników mało?

        • Siostra Bernadetka

          A niby dla czego nieodpłatnie ? Może panie z MOPS spróbują odpłatnie popracować sobie gdzie indziej? Tak dla poszerzenia horyzontów.

          • Obi von Kenobi ;-)

            albo właściwie zagłosować przy następnych wyborach.
            Jakoś na 500+, 300+ i dla członków rodziny ” dojnej zmiany” zawsze starcza ;-))

  • Marian

    Przecież w dssw sprząta się tylko kible i nosi obiady. Te Panie z twgo co wiem nie pracuja tam jako pracownicy socjalni.

    • Ktos

      W żłobkach też zajmują się dziećmi a nie praca socjalna . Nie rozumiem tego komentarza bo pracownik socjalny to pracownik pracujący w placówce budżetowej . Tak samo jak sprzedawca pracuje w sklepie . Pracownik socjalny ma równiez wiele znaczeń . Tak jak ZAMEK jest w spodniach i w drzwiach i jako budynek !!!

  • Swidniczanin

    1000zł brutto? 😂 W prywatnej firmie taka nagroda jest przynajmniej co kwartał, prawie dla każdego

  • kasia z

    Kazdy poszedł do tej pracy chcac pomagac innym, ale nikt nie wytrzyma tego, ze osoby ktorym pomaga za nic nie robienie otrzymuja wiecej niz Ci ktorze codzinnie rano wstja do ciezkiej pracy. Aby pomagac innym najpierw trzeba zawalczyć o siebie. Powodzenia

    • Siostra Bernadetka

      Pomagać to można babci na przejściu dla pieszych.
      Do pracy chodzi się pracować i uczciwie zarabiać na życie i rodzinę.
      Jeśli jesteś człowiekiem niezaradnym i zarabiasz mniej niż dostają podopieczni to nie powinieneś zajmować się “pomaganiem” bo to Cię nie dowartościuje tak jak przypuszczałaś a zaglądanie ludziom do portfela zrujnuje twoje zdrowie.
      Czas na przeorganizowanie swojego życia, zajęcie się sobą, znalezienie popłatniejszej pracy lub przejście pod opiekę ośrodka skoro to taki miód.