Strona główna 0_Slider Po Świdnicy trolejbusem? Eksperci sprawdzali taką możliwość

Po Świdnicy trolejbusem? Eksperci sprawdzali taką możliwość

10

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Świdnicy szykuje się do zakupu pierwszych w mieście autobusów elektrycznych. Ekologicznym rozwiązaniom przyglądają się także świdniccy urzędnicy. W czerwcu poprosili zewnętrzną firmę o przeanalizowanie możliwości wykorzystania w miejskiej komunikacji tzw. autobusów zeroemisyjnych. Przy tej okazji sprawdzono, czy opłacalne byłoby uruchomienie w Świdnicy linii trolejbusowych.

Zgodnie z przyjętą w styczniu ustawą o elektromobilności, każda jednostka samorządu terytorialnego licząca co najmniej 50 tysięcy mieszkańców i organizująca komunikację miejską, od 1 stycznia 2028 roku będzie musiała zapewnić co najmniej 30-procentowy udział pojazdów zeroemisyjnych – elektrycznych, napędzanych gazem lub wodorem – we flocie służącej do obsługi miejskich linii. Ustawa nakazuje też samorządom przygotowanie analizy kosztów i korzyści związanych z inwestycjami w tabor zeroemisyjny.

W przypadku Świdnicy opracowanie tego dokumentu zlecono firmie Trako Projekty Transportowe z Wrocławia. Eksperci sprawdzili więc, jaki rodzaj autobusów sprawdziłby się w mieście najlepiej. Porównano pojazdy o napędzie wodorowym, CNG, elektrycznym – zasilanych z punktów ładowania, a także możliwość uruchomienia sieci trolejbusowej.

Najbardziej optymalny wariant uruchomienia trakcji trolejbusowej obejmowałby elektryfikację linii 1, 6 oraz 7, gdyż tworzą one 2 wiązki par linii na możliwie długim wspólnym odcinku trasy: 1) od pl. Grunwaldzkiego, wzdłuż centrum miasta, przez ul. Jodłową, aż do ul. Kopernika – tworzoną przez linie 1 i 6, 2) w zachodniej części miasta od pętli przy ul. Emilii Plater, do ul. Riedla – linie 1 i 7 – wyliczają autorzy opracowania. – Wskazane linie 1, 6 i 7 będą częściowo pokryte siecią trakcyjną, dlatego z tego względu zakłada się kursowanie trolejbusów z napędem pomocniczym na fragmentach tras bez trakcji trolejbusowej. Największe pokrycie siecią trakcyjną będą miały linie 1 oraz 6 – linie te są najczęściej kursującymi liniami w całej sieci świdnickiej komunikacji miejskiej. Wyjazdy z zajezdni nie będą się odbywać z wykorzystaniem akumulatorów, ponieważ trakcja trolejbusowa została przewidziana od ul. Kopernika do zajezdni przy ul. Inżynierskiej. Łączna długość sieci trakcyjnej, tj. toru pojedynczego dla trolejbusów w Świdnicy docelowo wyniesie 10,2 km w jedną stronę – dodają.

Podliczono też, jaki byłby koszt budowy sieci trolejbusowej. Na dostosowanie zajezdni do ich obsługi należałoby wydać 12,2 mln złotych, na zakup pierwszych pojazdów – 18 mln złotych, na budowę sieci trakcyjnej – 40,8 mln, zaś na budowę podstacji zasilających – 8,4 mln. W sumie byłaby to inwestycja opiewająca na 59 mln złotych.

opr. “Trako” Projekty Transportowe, mat. UM Świdnica

W ocenie autorów dokumentu wariant zakładający uruchomienie sieci trolejbusowej byłby jednym z najmniej korzystnych – przede wszystkim z uwagi na koszt jego budowy. Dalszej analizie poddano więc możliwość zakupu autobusów konwencjonalnych – spełniających normę EURO 6, a także autobusów elektrycznych, których ładowanie mogłoby się odbywać na pętlach.

Inwestycja w autobusy elektryczne akumulatorowe nie powinna zostać zrealizowana, gdyż jest nieefektywna pod względem społeczno-gospodarczym. Zmonetyzowane koszty z tytułu ich eksploatacji przewyższą poziom korzyści ekonomiczno-społecznych. Zatem osiągnięcie poziomów minimalnego udziału autobusów zeroemisyjnych zgodnie z zapisami ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych we flocie operatora świdnickiej komunikacji miejskiej nie jest wymagane – konkludują eksperci. Dodają jednak, że może się to zmienić wraz z ze spadkiem ceny autobusów elektrycznych o długości około 12 metrów z poziomu 2,2 mln do 1,7 mln złotych.

Niezależnie od wyników niniejszej analizy, Gmina Świdnica deklaruje gotowość do wprowadzenia do eksploatacji autobusów zeroemisyjnych, przy uzyskaniu środków zewnętrznych na ten cel – podsumowują eksperci firmy Trako.

W sprawie dokumentu trwają właśnie konsultacje społeczne. Każdy z mieszkańców może się zapoznać z opracowaniem na stronie Urzędu Miejskiego i przekazać swoje uwagi, propozycje oraz opinie na jego temat.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

  • Randon

    Jest jeszcze jedna możliwość – autobusy elektryczne z silnikiem spalinowym jako generatorem prądu. Nie potrzebowałby on dużej mocy a więc nie spalałby dużo paliwa a doładowywałby akumulatory i zmniejszał ich zużycie w trakcie ruszania i przyspieszania.

    • Topik

      ??What 🙂
      Czyli mały silnik miał by napędzać generator prądu?? I maił by mniej spalać jak silnik spalinowy napędzający autobus??
      Niestety praw fizyki nie oszukasz niestety tak nie będzie.
      Auta elektryczne nie sa ekologiczne – prześledzcie sobie tak zwany ślad węglowy – czyli ile Co2 powstaje przy produkcji komponentów – a niestety dla aku jest ogromny.

      • Randon

        Nie chodzi o pełne ładowanie aku i napędzanie pojazdu lecz uzupełnianie energii w celu wydłużenia trasy przejazdu.

        Poza tym nie samym CO2 pojazdy trują środowisko. W przypadku spalinowych, czy to benzynowych czy diesla dochodzą jeszcze związki siarki, azotu, niespalone węglowodowy. Znając naszą “wolską” pomysłowość z wycinaniem filtrów lepiej by źródłem en. były elektrownie, choćby węglowe, które muszą rygorystycznie pilnować emisji CO2 SOx, NOx niźli nadal stawiać na tradycyjne silniki spalinowe. Poza tym można podłączyć stacje ładowania pod elektrociepłownię na Zawiszowie a ją zmodernizować w celu uzyskiwania en. el. choćby z gazu. Same stacje mogą też być zasilane panelami słonecznymi.

        W jednym przyznam Wam rację – nim skupimy się na zeromisjnym transporcie lepiej zacząć od wyrzucenia z miasta, w szczególności ze śródmieścia tradycyjnych pieców węglowych.

        • Alonzo

          Być może się mylę, ale na zawiszowie to jest tylko ciepłownia, a nie elektrociepłownia.

    • Janieon

      Zgłoś się po nagrodę Nobla. Tylko jeszcze wcześniej udowodnij swoją teorię

  • Perun

    Tam autobusy zeroemisyjne… Metro! To jest to!

  • Nie usuwajcie konta!

    A nie lepiej zainwestować w zakup rowerów dla każdego mieszkańca? Ścieżki już podobno mamy…

  • KrissKross

    Co za bzdury ta “ekspertyza”. Ciekawe ile za te brednie im wybulili z miejskiej kasy. Przypomnę,że na elektryczne autobusy była kasa z DRPO. W wielu miejscowościach typu Świdnica w Polsce komunikacja miejska ma po kilka elektryków we flocie właśnie z kasy EFRR. Ceny Autosana są na poziomie 1,6 mln zł, Solaris ok 2mln (koszt zwykłego autobusu nieco ponad 1mln). Ale w tej chwili, to nie cena jest problemem ,tylko czas oczekiwania. Bo taka Zielona Góra zamówiła ok 20 autobusów. Inne też. A CNG to w wielu miastach już było przerabiane z 10 lat temu.

  • Mariusz

    A ja myślę, że powinni jeszcze zmówić ekspertyzę, czy aby metro w Świdnicy nie byłoby opłacalne. Mniejsza o to, że składy jeździłyby ze “Świdnicką” częstotliwością, czyli raz na 3 godziny. 🙂 Paręset tysięcy na jedną czy drugą ekspertyzę więcej nie robi różnicy. Ważne, żeby trafiły gdzie trzeba.

  • Rafał

    Szkoda, ze nikt nie wpadł na pomysł, by zrealizować trasę tramwajową 🙂