Do dramatycznego wypadku doszło w środę, 6 czerwca w Lutomi. 8-letniemu chłopcu podczas niefortunnego upadku w brzuch wbiła się rączka hamulca, zamontowana do kierownicy roweru. Na pomoc wezwano m.in. strażaków.
– Nasze działania polegały na odcięciu części kierownicy – tłumaczy Jacek Kurczyński z PSP w Świdnicy. Na pomoc dziecku ruszyły dwie jednostki straży pożarnej, dwa zespoły pogotowia ratunkowego i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Chłopiec był przytomny, został zabrany do szpitala we Wrocławiu.
Do wypadku doszło na podwórku przed domem. Dziecko było w tym czasie pod opieką matki. Wnuczek próbował nawrócić i tak się nieszczęśliwie przewrócił, że w brzuch wbiła mu się rączka od hamulca. Ale był przytomny, a pomoc przyszła bardzo szybko – opowiada babcia. 8-latek w nocy przeszedł we Wrocławiu operację. – Na szczęście nie doszło do uszkodzenia organów wewnętrznych – mówi babcia chłopca i ma nadzieję, ze wnuczek szybko wróci do zdrowia.
Dziecko pozostaje na oddziale intensywnej terapii.
asz