Strona główna 0_Slider Chłopska kolejny rok czeka na asfalt. Na razie jest projekt

Chłopska kolejny rok czeka na asfalt. Na razie jest projekt

4

Czy po latach walki z błotem i pyłem mieszkańcy ulicy Chłopskiej oraz jej okolic będą mogli wreszcie odetchnąć? Jest nadzieja na przebudowę drogi. Najpierw jednak trzeba pozałatwiać wszelkie formalności i znaleźć pieniądze na remont. Może on pochłonąć nawet 1 mln 200 tys. złotych.

Jeszcze w tym roku ma ruszyć pierwszy etap remontu ulicy Kraszowickiej, na odcinku od skrzyżowania z ulicą Chłopską (bliżej centrum) do krzyżówki z ulicą Przyjaźni. Zapowiedź planowanej modernizacji skłoniła mieszkańców dzielnicy do pytań o wspomnianą ulicę Chłopską, która od początku swego istnienia jest drogą gruntową. W lecie przejeżdżające samochody wzniecają tam pył i kurz, a po deszczu ulica zamienia się w błotnistą pułapkę. – Mieszkańcy regularnie pytają, co dalej z Chłopską. Niestety, na ten rok nie udało się znaleźć środków na przebudowę – mówi radny Krzysztof Lewandowski.

Obietnice w sprawie remontu składała prezydent Świdnicy, Beata Moskal-Słaniewska. W marcu 2017 roku, podczas spotkania z mieszkańcami Kraszowic zapewniała, że Chłopska zostanie gruntownie wyremontowana. Już wtedy twierdziła, że gotowa jest dokumentacja planowanej przebudowy, a w 2018 roku powstanie oświetlenie, nowa nawierzchnia i zatoki parkingowe za 1,2 miliona złotych. – Czekaliście już tyle lat, to jeszcze jeden rok wytrzymacie – przekonywała Moskal-Słaniewska.

Od tego czasu, z punktu widzenia mieszkańców, nic się nie zmieniło. Urzędnicy zapewniają jednak, że tak nie jest. – Przygotowany jest już projekt przebudowy tej ulicy. W tej chwili trwa procedura przejęcia części gruntów i wypłaty odszkodowania dla Skarbu Państwa – wyjaśnia Magdalena Dzwonkowska ze świdnickiego magistratu. Chociaż ciężko w tym momencie mówić o precyzyjnych terminach rozpoczęcia i zakończenia robót budowlanych, mniej więcej wiadomo jaki będzie ich zakres.

Chłopska, a właściwie blisko 300-metrowy odcinek zaczynający się przy skrzyżowaniu z Kraszowicką i prowadzący w stronę krzyżówki z ulicą Poprzeczną, zyskałaby przede wszystkim nową nawierzchnię jezdni o szerokości 4,5 metra. Miałby tam powstać także chodnik od strony budynków mieszkalnych oraz ponad 30 miejsc parkingowych. Dodatkowo, z uwagi na „nieprzejezdny dalszy odcinek Chłopskiej”, na krańcu remontowanego fragmentu miałaby zostać wybudowany plac do zawracania. Projekt uwzględnia także budowę kanalizacji deszczowej oraz oświetlenia ulicznego.

Trzeba pamiętać, że roboty ruszą dopiero wtedy, gdy w budżecie miasta uda się wygospodarować niezbędne środki. Radny Lewandowski ma nadzieję, że nastąpi to wkrótce. Trzyma też kciuki za pomyślny dla miasta finał przetargu na remont Kraszowickiej. Zarezerwowano na ten cel aż 6,5 mln złotych. Jeżeli tylko udałoby się zaoszczędzić część tej kwoty, byłaby możliwość przesunięcia pozostałych środków na likwidację sąsiedniej „gruntówki”. Przy potrzebnych minimum 1,2 mln złotych, wydaje się to mało prawdopodobne.

Chłopska nie jest też jedyną drogą wymagającą remontu. Prezydent Moskal-Słaniewska już na początku swojej kadencji zapowiedziała realizację programu likwidacji dróg gruntowych. – Kilkunastoletnie zaniedbania w tym zakresie spowodowały, że zadania rozłożyć trzeba było na kilka lat – tłumaczy rzeczniczka magistratu. Wylicza przy tym drogi, które zyskały nową nawierzchnię, ulice: Legii Nadwiślańskiej, Letnia, Szczęśliwa, Podmiejska, a także pomniejsze sięgacze lub drogi dojazdowe. Były to jednak niewielkie inwestycje, a największa z nich pochłonęła 362 tys. złotych.

Kolejnych remontów można się spodziewać także w tym roku. Do przebudowy mają trafić ulice Sowińskiego i Deszczowa. Planowana jest też budowa sięgaczy ulicy Świętojańskiej i Leśnej/Brata Alberta. – Kolejne zadania z pewnością znajdą się w następnych planach inwestycyjnych miasta – deklaruje Dzwonkowska. Taką nadzieję mają chociażby mieszańcy ulicy Komunalnej, pomijanej w kolejnych planach, a wymagającej prac szacowanych na około 500 tys. złotych.

/mn/

fot. Dariusz Nowaczyński