Sadownicy, zwłaszcza z północy Polski, załamali ręce po ostatnich przymrozkach i opadach śniegu. Zimowa temperatura w maju zniszczyła kwiaty wielu drzew i krzewów owocowych. W naszym rejonie sytuacja nie była aż tak dramatyczna.
0 do -2 stopni, takie temperatury to jeszcze nie tragedia – uspokaja Magdalena Głowacka, która wraz z mężem uprawia duży sad w Burkatowie. Jej zdaniem większym powodem do zmartwienia jest to, że pszczoły miały dotychczas tylko 4 ciepłe dni. – Wylatują z uli tylko wtedy, gdy temperatura przekracza 15 stopni Celsjusza. W tej chwili trudno wyrokować, jakie będą zbiory. Na drzewach wciąż są kwiaty i nie wiadomo, z ilu zawiążą się owoce. Będziemy to wiedzieć za około 2 tygodnie, jednak trzeba być pozytywnie nastawionym! – podkreśla sadowniczka.
Do urzędów gmin Świdnica i Marcinowice dotychczas nie dotarły informacje o szczególnie trudnej sytuacji w sadach.
/asz/
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński



![Barwny korowód i pyszności na stoiskach. Dożynki Gminy Świdnica w Wilkowie [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/dozynki-gminy-Swidnica-w-Wilkowie-29-sierpnia-2026-8-238x178.jpg)
![Zatargi kibiców, usiłowanie rozboju na dworcu w Jaworzynie Śląskiej [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/411-374655-238x178.jpg)

![Zatargi kibiców, usiłowanie rozboju na dworcu w Jaworzynie Śląskiej [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/411-374655-100x75.jpg)





