Kupiłam ostatnio śledzie solone całe, pozbawione jedynie głów, za to wnoszące w bonusie mlecz. Kupując śledzie w takiej formie za każdym razem uświadamiam sobie, iż śledź to ryba. Zazwyczaj bowiem kupuję filety śledziowe, które pozbawione są jak wiadomo klasycznych rybich atrybutów.
Śledzie kupione w całości przysparzają więcej roboty – ale warto. Śledzie trzeba sprawić, pozbawić skóry, płetw, kręgosłupa i ości. Należy je dobrze wymoczyć przed dalszym marynowaniem. I w zasadzie to cała różnica. Mlecz natomiast uważany jest przez wielu za wyjątkowy rarytas i smakołyk. Mlecz można przetrzeć przez sito i z dodatkiem majonezu, śmietany, octu i czarnego pieprzu przygotować sos do śledzi lub tak jak ja to uczyniłam, przygotować mlecze jako niezależne danie, które robi się tak:
4 solone mlecze
1 duża cebula
olej
czarny pieprz
1 liść laurowy
kilka kulek ziela angielskiego
spora szczypta chilli
Mlecze umyłam, pozbawiłam luźnych błon i przez 12h moczyłam w zimnej wodzie. Po tym czasie mlecze wyjęłam z kąpieli. Dokonałam próby smakowej – powinny być lekko słone. Cebulę pokroiłam w drobną kosteczkę i dodałam do mleczy. Doprawiłam świeżo mielonym pieprzem, chili, zmielonym liściem laurowym i zielem angielskim. Zalałam olejem, zamknęłam w pojemniku, schowałam w lodówce i zapomniałam o nich na dwa dni. Powiem tak, cytując Johnnego Deppa z filmu „Czekolada”: bardzo dobre, ale nie moje ulubione. Idealnie pasują do zimnego, wytrawnego trunku w myśl starej zasady: śledzik lubi pływać!
Być może skusicie się na takie śledziowe danie na imprezę sylwestrową? Życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku i wielu wspaniałych odkryć kulinarnych.
Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch






![Wypadek pod Strzegomiem. Nie żyje kierowca [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG-20260107-WA0001-100x75.jpg)



![DRUMMERS FROM HELL Festival 2025. Kto wygrał zaproszenia? [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2025/12/Drummers-From-Hell-Fest-2024-@-Swidnicki-Osrodek-Kultury-foto-Rafal-Kotylak-14_small-100x75.jpg)
