Strona główna 112 Czy Świdnica jest bezpiecznym miastem?

Czy Świdnica jest bezpiecznym miastem?

2

Czy służby mają wystarczający sprzęt? Jakie mają pomysły na zmniejszenie najbardziej uciążliwych przestępstw czy wykroczeń? Co można zrobić, by lepiej wykorzystać miejski monitoring? Komendanci straży pożarnej, policji i straży miejskiej przedstawili raporty za 2015 rok.

komendanci

Pierwsza część dzisiejszej sesji Rady Miejskiej poświęcona była bezpieczeństwu. Statystyki przedstawione przez komendanta powiatowego policji są optymistyczne. Przestępczość w 2015 zdecydowanie spadła. Odnotowano 3446 zdarzeń kryminalnych, o 300 mniej niż w 2014. Niestety, nie maleje liczba wypadków drogowych. Tylko w Świdnicy i gminie Świdnica było ich 76, 6 osób zginęło. Jest także więcej niż w minionych latach kradzieży samochodów (w 2015 roku było ich 38). Zdecydowanie natomiast poprawiają się warunki pracy i wyposażenie świdnickiej policji. Remont przeszły dwie siedziby komendy – przy ul Jagiellońskiej i przy ul. Ofiar Oświęcimskich, przybyło tez nowych samochodów. – Mamy w planach kolejny pojazd typu kombi van do przewożenia zatrzymanych. Brakuje nam jeszcze około 17 tysięcy złotych – poinformował komendant Janusz Cygal.

Znacznie więcej pracy niż przed dwoma laty mieli strażacy. W 2015 roku odnotowali 2250 zdarzeń (w tym 1/3 w samej Świdnicy), o 30% więcej niż w 2014. – Związane to było przede wszystkim z suszą i pożarami traw oraz z wichurami – mówił komendant PSP w Świdnicy Tomasz Szuszwalak. Problemem są także pieniądze.  Vat na artykuły pożarnicze wzrósł z 8 do 23%, natomiast budżet na codzienne utrzymanie pozostał bez zmian. – W konsekwencji mamy o 15% mniej środków. Staramy się, by mimo to utrzymać zabezpieczenie powiatu na niezmienionym poziomie – zapewnił komendant. Straż pożarna stale wymienia sprzęt. Kolejny wóz gaśniczy ma uzupełnić wyposażenie jednostki w Świdnicy pod koniec roku. Środki na ten cel wyłożyły także lokalne samorządy.

O metamorfozie świdnickiej straży miejskiej, problemach i pokutujących stereotypach związanych z praca tej formacji mówił komendant Jan Łętowski. – W 2015 roku aż o 20% procent wzrosła liczba zgłoszeń. Było ich blisko 6 tysięcy. Cieszymy się, że coraz więcej osób wie, że można nas prosić o pomoc – stwierdził.  Straż miejska stara się przemodelować swoje działania. W związku ze zmianą przepisów od września 2015 roku strażnicy nie obsługują już fotoradaru. Nacisk kładziony jest na utrzymanie porządku i eliminowanie najbardziej uciążliwych zdarzeń, związanych z piciem alkoholu w niedozwolonych miejscach i zanieczyszczaniem miasta. Komendant bronił także działań strażników, dotyczących ruchu drogowego. – Jesteśmy krytykowani za reagowanie na źle zaparkowane pojazdy, tymczasem to jest już zmorą miasta. Kierowcy stawiają swoje pojazdy na trawnikach, chodnikach, wjazdach na posesje – wyliczał. Komendant mówił także o monitoringu miejskim wyjaśniając, że zwiększa on szansę na wykrycie przestępstw czy wykroczeń, ale nie daje gwarancji, że uda się dostrzec wszystko. – Monitoring to 30 kamer w całym mieście i 28 monitoringów placówek oświatowych. Monitory są obserwowane 24 godziny na dobę, ale robi to jedna osoba. Nie ma takiej możliwości, by mogła widzieć jednocześnie wszystko – wyjaśniał. W nowej siedzibie, do której strażnicy się przeprowadzają, pomieszczenie do obserwacji będzie znacznie większe niż obecnie, a monitory zajmą cała ścianę. Wśród najpilniejszych potrzeb straży jest nowy radiowóz.

Radni zdecydowanie pozytywnie ocenili pracę wszystkich służb. Najwięcej pytań dotyczyło nasilających się kradzieży na terenach ogrodów działkowych.

/asz/