Strona główna Kultura Po Środzie Literackiej: Czy warto pisać?

Po Środzie Literackiej: Czy warto pisać?

1

Na powyższe pytanie i szereg innych odpowiadał pisarz Jacek Inglot, który przybył do Świdnicy na zaproszenie organizatorów Świdnickich Śród Literackich.

Środa Literacka Inglot Elmanowska

Zdjęcie Leszek Florek

Spotkanie z Jackiem Inglotem, którego twórczość kojarzona jest z szeroko pojętym nurtem fantastyki naukowej, rozpoczęła nie przed przypadek prezentacja świdnickiego środowiska literackiego. Bowiem autor jest jednym z członków zarządu Stowarzyszenia Pisarzy Polskich we Wrocławiu i redaktorem rocznika „Pomosty”, w którym ukazał się dział literacki poświęcony naszym autorom. Wczorajsza Środa była niezwykła, bo w dziesięcioletniej tradycji spotkań nie zdarzyło się jeszcze, aby wystąpiło naraz 16 autorów.

Po prezentacji nastąpiła główna część – rozmowa z Jackiem Inglotem, którą poprowadziła Barbara Elmanowska. Rozmowa dotyczyła różnych sfer życia i przybrała formę biograficznej gawędy, „intymnej spowiedzi” z życia pisarza okraszonej licznymi anegdotami, w której przeplatały się wątki rodzinne, zawodowe, filozoficzne i historiozoficzne, a nawet polityczne. – Taki rodzaj opowieści, jaki stosuję tu dzisiaj przed państwem, nie jest przypadkowy. Zapowiada on moją nową książkę, którą uważam w swoim dorobku za najważniejszą. Ukaże się ona 2 czerwca i będzie nosić tytuł „Polska 2.0” – podsumował spotkanie z czytelnikami Jacek Inglot.

Tradycyjnie Środę zakończył Turniej Jednego Wiersza, którego laureatkami zostały Maja Hypki i Anna Maria Micińska.

Po spotkaniu czytelnicy otrzymali gratisowe egzemplarze „Pomostów”, w których znalazły się utwory: Tomasza Hrynacza, Tamary Hebes, Barbary Elmanowskiej, Grzegorza Woźnego, Wojciecha Korycińskiego, Bartosza Czarnotty, Anny Marii Micińskiej, Krzysztofa Polaczenki, Pawła Buczmy, Natalii Waligóry, Elżbiety Szafraniec. Dla nieobecnych na Środzie pozostają odwiedziny w Miejskiej Bibliotece Publicznej, gdzie zdeponowano jeden z egzemplarzy „Pomostów”.

/red./