Strona główna Bez kategorii Przepędzili Judasza ze Świdnicy

Przepędzili Judasza ze Świdnicy [FOTO/VIDEO]

0

Program poświęcony dawnym, często wymierającym tradycjom wielkanocnym zaprezentowały na deskach świdnickiego teatru połączone siły zespołów Mokrzeszów, Krąg i Mała Świdnica oraz dzieci z zespołu Boleścin.

Obrzęd Wielkanocny - SOK - 18.03 (11)
Program i wszystkie zespoły przygotowali znani świdniccy choreografowie: Maria Skiślewicz wraz z synem Wojciechem. Od lat starają się uchronić od zapomnienia dawne obyczaje ludowe i dworskie.

Tradycja jest najważniejsza – twierdzi Wojciech Skiślewicz – bo to ona spaja fundament naszej kultury narodowej, buduje tożsamość, bez której naród i państwo nie będą istnieć.

Obrzędy wielkanocne w wydaniu scenicznym wiele lat temu po raz pierwszy przygotowała Maria Skiślewicz, która była wtedy choreografem zespołu Boleścin. Potem ten sam program przygotowała z zespołem Mokrzeszów, by klika lat temu włączyć do barwnego widowiska świdnicki Krąg i Małą Świdnicę.

To już kolejne pokolenie, dla którego tradycje i obrzędy wielkanocne zostały ocalone – powiedziała naszemu portalowi Maria Skiślewicz. Nasza młodzież bardzo chętnie przyswaja dawne obyczaje i doskonale rozumie ich rolę w budowaniu więzi między wieloma pokoleniami Polaków.

Na progu Wielkiego Tygodnia na scenie odegrano pogrzeb żuru i śledzia. To radosny obrzęd kończący okres postu – zgodnie z tradycją w Wielki Piątek wieczorem lub w Wielką Sobotę rano był tzw. pogrzeb żuru i śledzia, będący symboliczną zemstą na uprzykrzonym postnym jadle. Wynoszeniu z domu śledzia i żuru towarzyszyły żartobliwe przyśpiewki i okrzyki. Śledzia, niekiedy wyciętego z drewna lub tektury, wiązano na grubym powrozie i wieszano na wierzbie nad drogą. Natomiast garnek z żurem zakopywano w ziemi lub wylewano.

Innym zwyczajem było wypędzanie lub palenie Judasza. Wypędzanie odbywało się po popołudniowych psalmach recytowanych w kościele. Młodzi chłopcy urządzali przy pomocy piszczałek ogromny hałas, co miało symbolizować trzęsienie ziemi podczas śmierci Chrystusa. Jeden z uczestników obrzędu ubrany był w czerwoną kamizelkę udawał Judasza, którego wśród hałasu wypędzano z kościoła. Palenie Judasza było odmianą tego zwyczaju- palono kukły przed kościołem lub w polu, a proch rozsiewano po polach na urodzaj.

Do tych widowiskowych obrzędów twórcy widowiska dołączyli wartko zaprezentowane zwyczaje charakterystyczne dla Wielkanocy. Najbardziej znanym jest święcenie koszyczków z pokarmem czy śmigus dyngus zastępowany w niektórych regionach polski, a także w sąsiednich Czechach smaganiem panien wierzbowymi witkami.

/wrt/

Zdjęcia i nagranie Łukasz Kufner