Chyba każdy z nas zna z telewizji widok opuszczanej kryształowej kuli na Times Square, który towarzyszy odliczaniu ostatniej minuty starego roku. Potem tony konfetti sypią się na głowy setek tysięcy ludzi, a w tle leci słynne Auld Lang Syne, przechodzące w New York, New York Franka Sinatry… Tak od prawie stulecia Nowy Jork wita Nowy Rok.

– Żaden nowojorczyk nawet nie pomyśli, by w tym dniu poruszać się metrem i pchać się na Times Square – wyjaśnia Dominika, mieszkająca tam od 16 lat. – Przyjeżdżają głównie turyści z pozostałych stanów oraz reszty świata. Tradycja jest długa, gdyż pierwsze uroczyste przywitanie Nowego Roku na Times Square odbyło się w 1904 roku. Wtedy to gazeta New York Times otworzyła swoje biura w nowym budynku na skrzyżowaniu Siódmej Alei, Broadway i 42 Ulicy. Wydawca gazety, Alfred Ochs, chcąc uczcić fakt przeniesienia do nowej siedziby, zafundował pokaz sztucznych ogni o północy z Times Tower. Trzy lata później do fajerwerków dołączono kolejną atrakcję – opuszczaną ze specjalnego masztu świetlistą kulę, która przez ostatni wiek była wiele razy zmieniana i ulepszana. Dzisiaj waży 6 ton i świeci 40 tysiącami ledowych lamp. A ponad milion ludzi przychodzi na Times Square świętować nowy rok pełen nadziei, wyzwań i marzeń.
Dominika jest nauczycielką języka angielskiego w szkole publicznej w Brooklinie. – Wieczór sylwestrowy świętujemy zwykle na „domówkach” – przyznaje. – Co roku spotykamy się ze znajomymi, z którymi planujemy menu na całą noc: founde, małże, czasami barszczyk z uszkami, jeśli ktoś zdążył dotrzeć do polskiego sklepu na Greenpoincie. Ale co koniecznie trzeba podkreślić to fakt, że 31 grudnia miasto jest wręcz sparaliżowane, a żółte taksówki nieosiągalne. Dlatego też, aby uniknąć wielogodzinnych powrotów, spotykamy się po sąsiedzku – tłumaczy.
To miasto nigdy nie przestaje zadziwiać. Tutaj można zrealizować najbardziej szalony pomysł na spędzenie Sylwestra lub Nowego Roku. Do takich z pewnością należy New Years Eve Eve, czyli impreza w stylu retro w wigilię naszego Sylwestra. – Uwielbiam te klimaty vintage – przyznaje Dominika, od kilku lat tancerka swinga. – Myślę, że impreza dzień wcześniej to fantastyczny pomysł. Mam nadzieję na wyśmienitą zabawę, po której spokojnie mogę spędzić Sylwestra na kanapie – dodaje z uśmiechem. Z kolei na przykład miłośnicy biegania, a w Nowym Jorku ich nie brakuje, przywitają Nowy Rok… w biegu. New York Road Runners organizują bieg o północy, którego dystans wyniesie nieco ponad 6 km. – Nasz niezapomniany Sylwester to ten milenijny 1999 na 2000 – wspomina Dominika. – Spędziliśmy go na łódce, pływając wokół Manhattanu. Ludzie bali się, że wszystko wysiądzie i będzie komputerowy krach. A nam było bardzo wesoło…
Marta Żywicka-Hamdy
Fot. The Salon

![Bezczelność śmieciarzy nie zna granic. Wysprzątane miejsce przy ul. Ząbka w Świdnicy znowu zasypane odpadami [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/smietnisko-t-Zabka-1-238x178.jpg)



![W środku nocy pędził przez miasto, uszkodził auto na znaku drogowym i uciekł [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Plac-Grunwaldzki-efekt-nocnego-rajdu-ulicami-miasta-2026.09.15-2-100x75.jpg)
![Płonący garnek postawił strażaków na równe nogi. Z okna kamienicy wydobywał się dym [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Lukowa-pozar-2026.09.15-1-100x75.jpg)


