Strona główna Bez kategorii Co dalej z Nowoczesną w Świdnicy?

Co dalej z Nowoczesną w Świdnicy?

14

Mimo intensywnej kampanii Nowoczesna Ryszarda Petru nie zdołała w okręgu wałbrzyskim zdobyć mandatu poselskiego i senatorskiego. – Nowoczesna powstała trzy miesiące przed wyborami i zdobyła 8% poparcia w skali kraju. Ten wynik jest świetny i Świdnica działa dalej – zapowiada Wojciech Rut, koordynator Nowoczesnej w okręgu wałbrzyskim.

Ryszard Petru 4

Na zdjęciu Jerzy Franckiewicz i Jacek Iwancz z liderem partii, Ryszardem Petru, podczas kampanii wyborczej w Świdnicy

Zupełnie nowe ugrupowanie przebojem wdarło się na scenę polityczną. W okręgu nr 2 do Sejmu wystawiło 16 kandydatów, z których żaden wcześniej nie był związany z polityką. Lista zebrała 15 514 głosów, a to czwarty wynik po PO, PiS i Kukiz`15 w regionie wałbrzyskim. Pierwszy na liście Nowoczesnej, Jacek Iwancz, zyskał poparcie 7 348 osób. – Miałem nadzieję, że wynik w Świdnicy będzie lepszy. Więcej głosów otrzymaliśmy w Wałbrzychu, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Na pewno Nowoczesna musi w przyszłości objąć cały okręg, by mieć większą szansę na sukces wyborczy. Start w wyborach był dla mnie cennym doświadczeniem, ale oczywiście zostaje niedosyt, że jednak mandatu nie udało się zdobyć. Oczywiście bardzo dziękuję za każdy głos – mówi Jacek Iwancz i dodaje, że rozważa wstąpienie do Nowoczesnej.  Jest przekonany, że w Świdnicy powstaną struktury partii. Wątpliwości co do tego nie ma Wojciech Rut. – Zaczniemy od zorganizowania biura, do którego na pewno będą przyjeżdżali do nasi posłowie z Wrocławia (Krzysztof Mieszkowski i Joanna Augustynowska, przyp. red.) . Poza tym musimy mieć się gdzie spotykać. Chcemy budować struktury partii i jednocześnie nadal działać w ramach stowarzyszenia. Przed nami za trzy lata wybory samorządowe, potem parlamentarne i prezydenckie.

W budowanie struktur nie włączy się Jerzy Franckiewicz, kandydat Nowoczesnej na senatora w okręgu nr 4, który zebrał 18 019 głosów. – Na pewno będę służył radą i wsparciem – zapowiada. – Nowoczesna to partia młodych ludzi, cały czas przybywają kolejni chętni. Będę im kibicował i pomagał.

Jerzy Franckiewicz nie kryje rozczarowania wynikami wyborów. – Mimo że do Senatu obowiązują jednomandatowe okręgi wyborcze, ostatecznie i tak wyborcy głosują nie na ludzi,  a na partyjne szyldy. Nie liczy się, co konkretny człowiek robi, jakie są jego dokonania. Oczywiście szanuję decyzję wyborców. Uważam też, że udało nam się osiągnąć  dobry wynik – dodaje i już dziś zastrzega, że nie będzie startował w wyborach samorządowych.

/asz/