Strona główna Sport Lekkoatletyka Pokonał własne słabości, ukończył morderczy bieg!

Pokonał własne słabości, ukończył morderczy bieg! [FOTO]

2

Fantastycznym sportowym osiągnięciem może pochwalić się policjant z Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy Aleksander Sobieraj. 36-latek pochodzący z Głuszycy ukończył z powodzeniem odbywający się 28 sierpnia Ultra Trail du Mont Blanc – morderczy górski bieg na dystansie 170 kilometrów!

11902338_947764035285503_8163043578261327410_n

To było wyzwanie, według naszych pomiarów dystans wynosił nie 170 a 180 kilometrów i miał blisko 10 tysięcy metrów przewyższeń. Trasa prowadziła wokół całego masywu Alp przez trzy kraje – Włochy, Szwajcarię i Francję. To najstarszy bieg w Europie i jeden z najstarszych na świecie, w którym nie każdy może wziąć udział. W ciągu dwóch lat należy uzbierać wymaganą liczbę punktów zdobywanych w biegach długodystansowych – komentuje Aleksander Sobieraj.

Na starcie niezwykle wymagającego biegu pojawiło się ponad 3000 śmiałków, do mety dotarło jedynie 45% uczestników. Wśród “zwycięzców”, bo samo ukończenie tej próby jest olbrzymim sukcesem był właśnie Aleksander Sobieraj. – Oficjalnych wyników nie ma, ale mi pokonanie tego dystansu zajęło około 44 godziny. Jako amatora cieszy mnie dotarcie do mety, pokonanie własnych słabości, walka z urazami i kontuzjami, a także potężnym niewyspaniem – ocenia szczęśliwy 36-latek.

11947528_960258470702726_6131974584111125991_n

Sierpniowy bieg to nie pierwsza przygoda policjanta z Alpami. Dwa lata temu Aleksander Sobieraj dobiegł do mety, ale na krótszym dystansie, bo około 120 kilometrów. Do 28 sierpnia 2015 roku był to rekord w przebiegniętej liczbie kilometrów na zawodach. Mężczyzna nie ukrywa, że niełatwo jest pogodzić swoją olbrzymią pasję z pracą. – Niekiedy trudno jest to wszystko pogodzić pracując w trybie trzyzmianowym, ale daję radę. Pasja do biegania pojawiła się w 2009 roku już w trakcie służby w Policji. Po prostu się tym zaraziłem – mówi nasz długodystansowiec.

To oczywiście nie koniec startów Aleksandra Sobieraja w najbliższym czasie. 28 listopada zaplanowano Maraton Komandosa w Lublińcu. – Jest to bieg na 42 kilometry w pełnym umundurowaniu i z bagażem minimum 10 kg. Za rok pragnę wrócić w Alpy. W trakcie nie wykluczam też startu w jakiś płaskich biegach, ale nie da się ukryć, że kocham te górskie próby – dodaje Aleksander Sobieraj.

/MDvR, FOTO: Facebook/