Strona główna Polityka Prezydenci listy piszą

Prezydenci listy piszą [AKTUALIZACJA]

8

Po 15 lipca ma ruszyć budowa ronda turbinowego w okolicach ulicy Ceglanej i Zamenhofa. Choć droga nie zostanie całkowicie zamknięta mieszkańcy i kierowcy muszą liczyć się ze sporymi utrudnieniami. W tej sprawie pod koniec czerwca Beata Moskal – Słaniewska wysłała list do świdniczan mieszkających w sąsiedztwie planowanej inwestycji. Z listem zaadresowanym do mieszkańców nie zgadzają się poprzedni gospodarze miasta Wojciech Murdzek i Ireneusz Pałac (treść listów poniżej).

Rondo

Budowę ronda, o średnicy ok. 50 metrów łączące ul. Zamenhofa, Plater i Ceglaną, wymusza decyzja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która tylko pod takim warunkiem zgodziła się na zorganizowanie wjazdu do powstającego przy ulicy Ceglanej marketu. 80% kosztów leży po stronie prywatnego inwestora, jednak miasto musi wyłożyć ponad 1,6 miliona złotych na przebudowę ul. E. Plater i włączenie tej ulicy do ul. Zamenhofa. Pierwsze ruszą prace przy ulicy Ceglanej. Rondo turbinowe zacznie powstawać w lipcu. Nie jest planowane zamkniecie drogi. Powstaną przejazdy alternatywne przy rondzie (po betonowych płytach). Trzeba się jednak oswoić z myślą, że ruch będzie w tym miejscu raczej spowolniony. Kłopoty potrwają do końca września.

List Beaty Moskal Słaniewskiej, prezydent Świdnicy

Szanowni Państwo,

za kilka tygodni w najbliższym sąsiedztwie Państwa domów rozpocznie się budowa ronda w ciągu drogi krajowej nr 35. Wiem, że będzie to dla Państwa bardzo uciążliwe. Budowa ronda wynika ze zobowiązań moich poprzedników – pana Wojciecha Murdzka i pana Ireneusza Pałaca, którzy w maju ubiegłego roku podpisali umowę notarialną, przyjmując zobowiązanie do partycypacji miasta w tejże budowie.

W tym roku podjęliśmy wszelkie możliwe działania, przede wszystkim w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, by uzyskać zgodę na inne rozwiązanie komunikacyjne takie, które nie naruszałoby spokoju mieszkańców – zarówno w trakcie budowy, jak i eksploatacji. Proces inwestycyjny był jednak tak zaangażowany, że nie udało się go powstrzymać.

W uzgodnieniu z Wykonawcą będziemy starali się, by remont był dla Państwa jak najmniej uciążliwy. Za wszelkie niedogodności przepraszamy. Już teraz pragnę także Państwa zaprosić na spotkanie, które zorganizowane zostanie po wakacjach, czyli we wrześniu. W ramach cyklicznych spotkań z mieszkańcami miałam przyjemność rozmawiać już z osobami zamieszkującymi centrum miasta oraz Kraszowice. Tym razem chcę usłyszeć głos mieszkańców Osiedla Młodych. Będziemy chcieli przedstawić Państwu zakres inwestycji, które będą realizowane w tej części miasta, jak i wysłuchać tego, jakie zadania są dla Was priorytetowe.

Beata Moskal – Słaniewska, prezydent Świdnicy

Z listem nie zgadzają się poprzedni prezydenci Świdnicy, dlatego postanowili wydać oświadczenie

Ze zdziwieniem przyjmujemy treść listu, jaki prezydent Beata Moskal-Słaniewska upubliczniła w związku z zapowiadaną przebudową skrzyżowania ul. L. Zamenhofa, Ceglanej i E.Plater.

Przede wszystkim nie zgadzamy się ze sformułowaną przez panią prezydent skrajnie krytyczną oceną tego przedsięwzięcia. Jego realizacja finansowana i wykonywana przez podmiot budujący galerię handlową jest konieczny dla skomunikowania obiektu. Ma ono także pozytywne skutki dla poprawy bezpieczeństwa ruchu, który według prognoz będzie się w tym rejonie zwiększał, nawet po wybudowaniu obwodnicy miejskiej. Tym bardziej ważne jest, że za pieniądze nie pochodzące z budżetu miasta nastąpi gruntowne zmodernizowanie nawierzchni drogi, która w ciągu kilku lat, najprawdopodobniej, stanie się własnością miasta.

Zażenowani jesteśmy także próbą Beaty Moskal –Słaniewskiej wywoływania niechęci do byłych prezydentów miasta z powodu nieuchronnych i oczywistych niedogodności towarzyszących każdej inwestycji drogowej. Naszym zdaniem, zawstydzający dla pani prezydent powinien być fakt, że jedynie tego typu manipulacjami potwierdza niewątpliwy wkład byłych prezydentów w rozwój Świdnicy. Nie oczekujemy pochwał i gestów sympatii ze jej strony. Powszechnie jest jednak zauważalne, choćby w związku z przyznawaniem Świdnicy prestiżowych nagród, że osiągnięcia minionych 12 lat budzą w Beacie Moskal-Słaniewskiej raczej złe emocje niż szacunek dla pracy Wojciecha Murdzka i jego współpracowników.

Długa jest lista inwestycji, w szczególności drogowych, przygotowywanych, między innymi staraniem Wojciecha Murdzka i Ireneusza Pałaca. Niektóre z nich, jak przebudowa ulic W. Sikorskiego, Kliczkowskiej oraz budowa ul. Sudeckiej (teren osiedla domów jednorodzinnych pomiędzy ul. Bystrzycką i ul. Westerplatte) są w trakcie realizacji. Inne, jak budowa ronda u zbiegu ulic Wałbrzyskiej, Polnej Drogi i J.Kochanowskiego, wymiana nawierzchni na ul. Wałbrzyskiej, przebudowa ul. Sprzymierzeńców (od Rycerskiej do ronda) lub przebudowa ul. Spółdzielczej (pomiędzy Trybunalską i 8-go maja) powinny rozpocząć się wkrótce. W nieodległej perspektywie jest nadzieja także na powstanie obwodnicy miejskiej. Prace na jej rzecz rozpoczęto zanim jeszcze Wojciech Murdzek został prezydentem, ale także za jego rządów zrobiono ważne kroki przybliżające do ostatecznego sukcesu.

O każdej z tych inwestycji, a także o zadaniu, które stało się powodem napisania atakującego nas listu, jesteśmy gotowi publicznie rozmawiać z Beatą Moskal-Słaniewską. Obiektywny obserwator dyskusji mógłby wyrobić sobie własne zdanie na temat celowości wykonania tych zamierzeń i rzetelności naszej pracy. Wiedząc z jak dużą determinacją pani prezydent dotychczas unikała wymiany poglądów (choćby proponowanej przez media debaty o pierwszych stu dniach jej rządów), nie liczymy na przyjęcie przez nią takiego wyzwania. Tym bardziej w każdym przypadku, gdy metodą plotki, insynuacji lub fałszywej informacji podejmie próbę dyskredytowania nas, będziemy zabierać głos, sprzeciwiając się stosowanym przez nią metodom walki politycznej.

Wojciech Murdzek – Prezydent Miasta Świdnica w latach 2002-2014

Ireneusz Pałac – zastępca Prezydenta Miasta Świdnica w latach 2002-2014

Dzisiaj pojawiła się odpowiedź obecnej prezydent Świdnicy Beaty Moskal – Słaniewskiej na oświadczenie Wojciecha Murdzka i Ireneusza Pałaca.

Dziwi mnie, że kilka zdań wyjaśnień, skierowanych do mieszkańców części Osiedla Młodych, wywołało tak duże emocje w panach Murdzku i Pałacu i na ten krótki przecież list wyprodukowali niezwykle długą ripostę, w której daleko odbiegają w swoich interpretacjach od zasadniczego przesłania tegoż listu. Moją intencją było proste wyjaśnienie mieszkańcom, dlaczego w najbliższym czasie narażeni będą na duży dyskomfort, związany z budową ronda i dlaczego takie właśnie rozwiązanie jest nieuniknione.

Pan Pałac uczestniczył w maju w spotkaniu z niezadowolonymi mieszkańcami Osiedla Młodych i szkoda, że wówczas nie wykazał się widoczną tu elokwencją. Na spotkaniu tym wyjaśniałam, że w związku z tym, iż uruchomiono łącznik w Słotwinie, a budowa obwodnicy południowej staje się realna, Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad skłonna była pójść na ustępstwa i w rejonie ulicy Ceglanej możliwe było zastosowanie skrzyżowania z sygnalizacją świetlną zamiast niezwykle kosztownego ronda. O tym rozmawiałam m.in. z Wojewodą Dolnośląskim i dyrektorem GDDiA. Niestety, ze względu na długotrwałe procedury budowalne zabrakło czasu na zmianę. Nowy układ drogowy musi zaistnieć równolegle z budowanym przy ulicy Ceglanej marketem, do czego byli prezydenci zobowiązali się w umowie notarialnej. Gdyby rok temu pan Murdzek i pan Pałac podjęli działania w tej sprawie, dziś z budżetu miasta nie trzeba byłoby wykładać 1,7 miliona złotych, a mieszkańcom ulic Zamenfoha i Emilii Plater pogarszać warunków życia, zbliżając o kilka metrów drogę do ich domów, pozbawiwszy wcześniej zielonej osłony rosnących tam do niedawna drzew. Niestety, nie zrobiono wówczas NIC.

Nie jest prawdą, co piszą panowie Murdzek i Pałac, że na modernizację drogi przekazane będą „pieniądze nie pochodzące z budżetu miasta”. Miasto w tegorocznym budżecie przeznaczyło na ten cel wymienione wcześniej 1,7 miliona złotych! Prawdą natomiast jest, że panowie zapomnieli o ujęciu tego zadania w projekcie budżetu. Nie tylko o tym. W „odziedziczonym” projekcie brakowało także środków na ulicę Sikorskiego, co dowodzi, że planowanie kosztów budowy przez panów nie było ich mocną stroną. Uzgodnień, dotyczących modernizacji ulic Sikorskiego i Wałbrzyskiej dokonaliśmy już w tej kadencji. Osobiście uczestniczyłam w spotkaniach z członkami Zarządu Województwa Dolnośląskiego oraz dyrektorami GDDiA i Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. Dzięki temu między innymi podpisano stosowne porozumienia, co pozwala w tym roku przystąpić do prac. Brak tego typu działań w latach ubiegłych prowadził do tego, że zadania drogowe realizowane były w Wałbrzychu, Dzierżoniowie czy Kłodzku, a świdnickie projekty trafiały na półkę.

W projekcie budżetu, przygotowanym przez byłych prezydentów, nie było też niemal żadnych zadań z zakresu infrastruktury drogowej, a przede wszystkim remontów chodników i parkingów, o co mieszkańcy zabiegali od lat. Nadrabiamy te zaległości, realizując w tym roku kilkadziesiąt najpilniejszych zadań i przygotowując dokumentację na lata kolejne. Nie zapomnimy z pewnością o ulicy Kraszowickiej, Przyjaźni, Chłopskiej, Wrzosowej czy Traugutta, a także Spółdzielczej czy Budowlanej.

Kolejne zadanie „z opóźnieniem” to przygotowanie terenów pod budownictwo jednorodzinne w rejonie ulic Bystrzycka – Westerplatte. Już w połowie lat 90-tych teren ten został przez władze miejskie przeznaczony na stworzenie osiedla mieszkaniowego. Ale pan Murdzek i pan Pałac przez 11 lat o tym nie pamiętali, mimo wielokrotnych apeli ówczesnej opozycji. Świdnica nie dysponowała działkami budowalnymi, co skrzętnie wykorzystały gminy sąsiednie – Gmina Wiejska Świdnica, Jaworzyna czy Marcinowice, gdzie dziś mieszka wielu byłych zamożnych mieszkańców naszego miasta. Mówienie więc tu o sukcesie jest jakąś pomyłką.

I jeszcze jeden „sukces” – obwodnica południowa miasta. Nie wiem, o jakich skutecznych działaniach piszą dzisiejsi radni powiatowi, w momencie bowiem objęcia przez mnie funkcji prezydenta inwestycja ta nie była ujęta na żadnej liście zadań do realizacji. By zmienić ten stan rzeczy spotkałam się między innymi posłami Teresą Świło i Robertem Jagłą, Marszałkiem Cezarym Przybylskim i członkiem Zarządu Województwa Jerzym Michalakiem oraz dyrektorem dolnośląskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad Robertem Radoniem. Kluczowe zaś było spotkanie z Marią Wasiak, ministrem infrastruktury, na której ręce przekazaliśmy tysiące podpisów wspierających mieszkańców Świdnicy i powiatu, wspierających ten ważny projekt. Poinformowaliśmy o tym także premier rządu, panią Ewę Kopacz, która na majowym spotkaniu we Wrocławiu potwierdziła, iż budowa świdnickiej obwodnicy jest coraz bardziej realna. Dziś czekamy na ostateczną decyzję, mając wszelkie przesłanki ku temu, by wierzyć w to, że wreszcie, po latach, będzie ona pozytywna.

Nigdy nie unikałam publicznej debaty z adwersarzami, więc taki zarzut jest absurdalny. Debata to jednak w moim przekonaniu argumenty merytoryczne, nie zaś manipulacje, niedopowiedzenia i zwyczajna nieprawda, co charakteryzuje od lat przekaz informacyjny, praktykowany przez panów radnych. Fakty świadczą same za siebie, a zaklinanie przez panów rzeczywistości nic nie zmieni.

Arogancja potrafi dodawać otuchy, ale proszę pamiętać, że jest to ryzykowna postawa, która doprowadziła do tego, że wyborcy podziękowali panom dokonując wyboru w dniu 30 listopada ubiegłego roku.

Nemo iudex idoneus In propria causa – nikt nie jest odpowiednim sędzią we własnej sprawie”. Proszę byłych panów prezydentów, aby zdali sobie w końcu sprawę, że nie są nieomylni i niezastąpieni, a moje działania podlegać będą ocenie wszystkich mieszkańców, a nie byłych prezydentów.

Beata Moskal-Słaniewska

Prezydent Świdnicy