Strona główna Bez kategorii Odwrót od stref ekonomicznych?

Odwrót od stref ekonomicznych?

3

Specjalne strefy ekonomiczne nie mogą istnieć w nieskończoność – stwierdziła w Świdnicy Anna Nemś, sekretarz stanu w ministerstwie gospodarki, odpowiedzialna m.in. za energetykę.

minister 2

Na zdjęciu: Robert Jagła, prezes Funduszu  Regionu Wałbrzyskiego, wiceminister Anna Nemś, starosta świdnicki Piotr Fedorowicz.

Anna Nemś przyjechała do Świdnicy na zaproszenie Funduszu Regionu Wałbrzyskiego i portalu NaszBiznes24.pl. Temat stref ekonomicznych został wywołany podczas rozmowy o kształceniu zawodowym. Ministerstwo gospodarki wraz z ministerstwem edukacji i strefami ekonomicznymi zaangażowało się w propagowanie i rozwój kształcenia dualnego, czyli łączącego naukę teoretyczną z praktyką. – Oczywiście humaniści są potrzebni, ale musimy wspierać rozwój kadr technicznych, a przede wszystkim przywrócić etos pracy i dążenie do fachowości – podkreślała wiceminister. Adam Mazurkiewicz, prezes zarządu Pracodawców Dolnośląskich pożalił się, że do przeznaczonych na ten cel przez ministerstwo środków mają wyłącznie spółki zarządzające strefami ekonomicznymi. – A przecież 86% pracodawców to firmy średnie, małe i mikro – podkreślał, dodając, że takie właśnie przedsiębiorstwa szczególnie potrzebują dobrze przygotowanych pracowników. Anna Nemś zapewniła, że środki ministerialne na zmianę form kształcenia nie są skierowane wyłącznie do stref i mogą się o nie ubiegać instytucje czy samorządy. Przy tej okazji stwierdziła, że samo istnienie specjalnych stref ekonomicznych jest tematem dyskusji w kontekście stwarzania jednolitych warunków dla przedsiębiorców. –  Strefy miały pobudzić gospodarkę w najtrudniejszym momencie. Na razie przedłużamy ich działanie i przedłużamy, ale to nie może trwać w nieskończoność – stwierdziła wiceminister. Specjalne Strefy Ekonomiczne mają działać w Polsce do 2026 roku.

minister 1

Przedsiębiorcy stwierdzili, że wśród największych bolączek jest niestabilność prawa. Ciągłe zmiany przepisów nie pozwalają na inwestycje długofalowe, a biznes w Polsce jest nieustannie obarczony olbrzymim ryzykiem. O innym problemie mówił Marcin Hudyma, który prowadzi wyspecjalizowana firmę w branży energetycznej, która świadczy usługi m.in. dla dużych firm przemysłowych i usługowych. Jak podkreślał, rozwój jego firmy w kierunku innowacyjności blokują przepisy. – Żeby sięgać po środki krajowe na wdrażanie nowych rozwiązań, jesteśmy zmuszani do współpracy z ośrodkami badawczymi przy uczelniach. W praktyce wygląda to tak, że nasze pomysły, wypracowane za własne pieniądze, na własnym sprzęcie, musimy im dawać za darmo. Tymczasem uczelnie pracują w oparciu o bazę państwową. To nieuczciwa konkurencja – mówił przedsiębiorca. Minister obiecała pomoc.

Wiceminister gości od poniedziałku na Dolnym Śląsku wraz gabinetem Ewy Kopacz. Jak podkreśliła, jest zachwycona dobrą komunikacją w rejonie Wrocławia. – Tu nie ma korków, z lotniska do Świdnicy jechałam znakomitymi drogami. Jestem zachwycona – mówiła podczas spotkania, dodając, że choćby z tego względu ta część Dolnego Śląska na pewno jest atrakcyjna dla inwestorów.

/asz/