Strona główna Bez kategorii Bronią szkoły przed likwidacją

Bronią szkoły przed likwidacją

14

Zamiast Rady Pedagogicznej – spotkanie z transparentami, płomiennymi mowami i pokazem musztry. Uczniowie, nauczyciele, rodzice i sympatycy przyszli bronić przed likwidacją IV LO w Świdnicy. Starosta i jego zastępca odpowiadają – nie tak miało być, ale nie ma czego się bać. I zachwalają pomysł włączenia mundurówki do artystycznego III LO.

likwidacja IV LO gł

IV LO im. Orląt Lwowskich to jedyna szkoła działająca w ramach Zespołu Szkół nr 3. Od 2004 roku w liceum powstawały klasy o profilach wojskowym, policyjnym i strażackim. Ich ukończenie nie jest jednoznaczne z uzyskaniem kwalifikacji do wykonywania tych zawodów, a naukę wieńczy matura. Już 2 lata temu powiat podjął decyzję o przeprowadzce uczniów z dotychczasowej siedziby przy ulicy Strzelińskiej do budynku B przy ulicy Kościelnej,  należącego do III LO. Zmianę motywowano względami finansowymi. W grudniu 2014 roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia dyrekcja placówki została poinformowana o uchwale zarządu powiatu  o planowanej likwidacji szkoły. Natychmiast do starosty został wystosowany list protestacyjny, a na dzisiaj zwołano Radę Pedagogiczną. Jednak zamiast rady było spotkanie w obronie szkoły z udziałem uczniów, absolwentów, rodziców, przyjaciół i kombatantów. Pojawili się i adwersarze – starosta Piotr Fedorowicz i wicestarosta Zygmunt Worsa, autor projektu likwidacji placówki.

Najbardziej patriotyczna w Świdnicy?

Zanim doszło do rozmów w auli, od roku wspólnej dla IV i III LO, przed budynkiem liceum z pełnymi honorami na maszt została wciągnięta polska flaga. Wychowanie patriotyczne było odmieniane na wiele przypadków przez całe spotkanie, które zamiast dyrektorki Marzeny Łysoniek poprowadziła szkolna pedagog Agata Filipiak. Prezentacja historii szkoły, pokazy musztry czy sztuk walki wskazywały jasno, że na pierwszym planie w IV LO jest kształcenie w duchu patriotyzmu. Mówili o tym w swoich przemówieniach uczniowie, absolwenci, rodzice, a także przedstawiciele związków kombatanckich, które ściśle współpracują z IV LO. Wszyscy chwalili szkołę za wyjątkową atmosferę, a nauczycieli za “żelazne charaktery”. Podkreślano, że niedawno, bo zaledwie 2 lata temu, liceum otrzymało sztandar i imię Orląt Lwowskich. Młodzież wreszcie przygotowała prześmiewcza piosenkę, oskarżając władze powiatu o sprzedanie wartości w imię korzyści finansowych. Jedynym, który przypomniał, że nie tylko młodzież  IV LO jest wychowywana w duchu patriotyzmu, był Krzysztof Frączek, dyrektor III LO.

Z imieniem Elvisa Presley`a

Jak podkreślała Agata Filipiak, IV LO stało się produktem, który znalazł zainteresowanie wśród młodzieży i rodziców. – Szkoła nie ma problemów z naborem. Klasy mundurowe stały się modne – mówiła podczas dzisiejszego spotkania. Atutem ma być także fakt, że wielu z blisko 280 uczniów  pochodzi spoza powiatu świdnickiego, a to wiąże się z pozyskiwaniem dodatkowej subwencji oświatowej.

Jak zapewnił starosta Piotr Fedorowicz, likwidacji nie będzie, bo chodzi o połączenie szkół. – Od dwóch lat systematycznie zmniejszamy liczbę oddziałów w liceach.  Powód jest jeden – niż demograficzny. Robimy wszystko, by nie doszło do drastycznych zwolnień wśród nauczycieli, stąd kolejny pomysł, by połączyć dwa licea i ochronić miejsca pracy. Słowo “likwidacja” jest niefortunne, bo tak naprawdę nie chodzi o likwidację. Klasy mundurowe będą istnieć w ramach III LO, młodzież dokończy naukę w już istniejących oddziałach, będą również nabory w kolejnych latach. Dzięki tej operacji praktycznie żaden nauczyciel nie straci pracy, ani z jednej, ani z drugiej szkoły. Jesteśmy już po rozmowach z dyrekcją III LO i nie będzie raczej przeszkód, żeby III LO przyjęło imię Orląt Lwowskich – zapewniał starosta.

Ta ostatnia deklaracja wywołała duże emocje. – To może od razu nazwijmy szkołę imieniem Elvisa Presley`a – drwiła przewodnicząca świdnickiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego Aleksandra Szukała-Woźniak. Nie tylko ona pytała, jak pogodzić w jednym organizmie tak różne szkoły. III LO to liceum z nastawieniem humanistycznym, IV- mundurówką. Poziom obu szkół jest diametralnie różny. W III LO maturę zdaje 97% abiturientów, w IV LO – 60%. Jak wskazywała szefowa związku, nie wiadomo także, jaka byłaby faktyczna korzyść finansowa z połączenia obu placówek. Do likwidacji przewidziano tylko etat dyrektora.

Z ogromną ostrożnością do całej sytuacji podchodzi dyrektor III LO, który wskazał liczne trudności na drodze do stworzenia nowej szkoły na bazie dwóch tak różnych liceów, ale mówił o konieczności zawarcia kompromisu. Społeczność IV LO tymczasem zbiera podpisy pod listami protestacyjnymi i żąda zmiany decyzji.

Jak zapowiedział starosta, dyskusja jest otwarta. Zanim Rada Powiatu podejmie ostateczne decyzje, będą spotkania robocze w różnych gronach. – Jesteśmy otwarci na każdą propozycję – zadeklarował Fedorowicz.

/asz/