Strona główna Bez kategorii Szukają sposobu na wysypisko

Szukają sposobu na wysypisko

0

Starosta nakazał wywóz odpadów, sąd nałożył 4 tysiące złotych grzywny, powiat  100 tysięcy złotych kar, a wysypisko przy ulicy Kopernika w Świdnicy jak było, tak jest. Czy pomoże wojewoda?

Wysypisko śmieci ulica Mikołaja Kopernika w Świdnicy_08

Sprawa nielegalnego składowiska ma już swoją historię. Miasto wspólnie z powiatem usiłowały nie dopuścić do jego utworzenia, jednak po pierwszej odmowie wydania zgody przez starostwo, firma zwróciła się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nakazał wydanie decyzji. Firma Algodon, która jest właścicielem terenu, miała zgodnie z decyzją WSA w tym miejscu prowadzić selektywną zbiórkę nieszkodliwych odpadów, miało być wykonane zadaszenie i zabezpieczenie gruntu. Żadnych takich działań nie podjęto, co wykazała przeprowadzona kontrola WIOŚ. W efekcie starosta w październiku 2013 roku wydał zakaz dalszego składowania odpadów i nakazał ich wywóz. Do tego ostatniego polecenia właściciel nie zastosował się i sprawa trafiła do prokuratury a następnie do sądu. Niestety, sąd nie miał podstaw, by nakazać usunięcie odpadów, a jedynie nałożył na współwłaściciela grzywnę. Jednak – jak się okazało – Bogdan A. jest bezdomny, nie ma żadnych źródeł dochodu ani majątku. Co najwyżej może więc trafić na krótko do więzienia. To jednak w żaden sposób sprawy wysypiska nie rozwiąże, bi trudno się spodziewać, ze taka osoba zrobi cokolwiek, by odpady wywieźć.

Sposobu szuka starostwo. To powiat mógłby ostatecznie zlikwidować wysypisko, ale pod wieloma warunkami. Pierwszym jest wyczerpanie procedur dotyczących wymuszenia działań przez właściciela. Starostwo nałożyło już dwie kary po 50 tysięcy złotych za niewykonanie decyzji starosty, ale musi nałożyć jeszcze jedną, by zamknąć proces administracyjny. Dopiero wówczas powiat może się zwrócić do wojewody o wydanie postanowienia  zastępczego o przekazaniu obowiązku likwidacji wysypiska  powiatowi. Warunek kolejny –  muszą być na ten cel pieniądze z Narodowego lub Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Ile? Tego nie da się w tej chwili oszacować, bo nie wiadomo, ile śmieci zalega przy ul. Kopernika. Do rozpatrzenia będą dwa wyjścia – albo wywóz wszystkich odpadów, albo ich części i rekultywacja terenu. Do takich działań jednak bardzo daleka droga. Jak szacują urzędnicy – nawet rok.

O pomoc do wojewody zaapelowały władze Świdnicy. – W nawiązaniu do pisma dotyczącego zorganizowania i sfinansowania zalegających na działce Skarbu Państwa odpadów, uprzejmie informuję, że podjąłem działania w sprawie wygaszenia prawa użytkowania wieczystego na gruntach Skarbu Państwa oraz przekazania tej działki na rzecz miasta Świdnica – napisał w odpowiedzi Tomasz Smolarz, wojewoda dolnośląski na pismo prezydenta. Ta decyzja nie przyśpieszy usunięcia odpadów, a jedynie może pomóc w przyszłości. Wywłaszczenie zablokuje ponowne próby zwożenia w to miejsce śmieci. Na razie jednak trzeba czekać na zakończenie procedur rozpoczętych przez powiat. Istotna będzie także decyzja wojewody ws. postanowienia zastępczego i pozyskanie środków na wywóz odpadów.

/asz/