Strona główna Bez kategorii Przewodnicząca Rady Miejskiej odpiera zarzuty i…

Przewodnicząca Rady Miejskiej odpiera zarzuty i…

20

wpłaca 2 tysiące złotych na rzecz Towarzystwa Przyjaciół Chorych Hospicjum w Świdnicy. To odpowiedź Joanny Gadzińskiej, przewodniczącej Rady Miejskiej w Świdnicy na akcję, zorganizowaną podczas ostatniej sesji przez radnego PiS-u, Roberta Garsteckiego, który oskarżył prezydenta o kolesiostwo, a przewodniczącą o brak etyki. Joanna Gadzińska wystosowała w tej sprawie oświadczenie.

cegielka (2)

Zdjęcie nadesłane przez Joanne Gadzińską.

Przypomnijmy. 30 września Robert Garstecki ustawił na sali obrad Rady Miejskiej baner, wypominający prezydentowi umorzenie Joannie Gadzińskiej 2 tysięcy złotych. To odsetki od rozłożonego na raty podatku, jakie przewodnicząca miała wpłacić do budżetu miasta. Spraw dotyczy 2012 roku, ale jak stwierdził Garstecki, dowiedział się o niej niedawno. Obszerna relacja w artykule “Awantura na sesji Rady Miejskiej w Świdnicy”.

sesja

Wywieszenie baneru podczas sesji Rady Miejskiej 30 września wywołało konsternację. Za stołem prezydialnym: Joanna Gadzińska, wiceprzewodniczący Lesław Podgórski i sekretarz miasta Dorota Puć-Pietrzykowska

Oświadczenie Joanny Gadzińskiej:

W związku z rosnącą liczbą pomówień i insynuacji, które wysuwają moi przeciwnicy polityczni przedstawiam kilka osobistych faktów związanych ze sprawą sprzed ponad dwóch lat – umorzenia odsetek od zaległości podatkowych. W tym czasie znalazłam się w trudnej sytuacji. Zamykałam działalność gospodarczą ze względu na aktywność publiczną, nie miałam innej pracy, zachorowałam. Konieczna była operacja, a w jej konsekwencji rekonwalescencja. Jak każdy mieszkaniec Świdnicy miałam prawo złożyć wniosek i uzyskać pomoc. Spłaciłam w ratach główne należności podatkowe, a umorzenie dotyczyło jedynie odsetek. W takich sprawach rocznie podejmowanych jest kilkadziesiąt podobnych decyzji, a informacje dostępne są publicznie. Podlegają również kontroli, co i w moim przypadku miało miejsce. Żaden organ nadzorczy   nie dopatrzył się wówczas nieprawidłowości.

 Obecne zamieszanie jest oczywiście grą polityczną i negatywną kampanią wyborczą, którą w sposób urągający wszelkim standardom i wbrew prawu, podczas sesji w budynku urzędu, rozpoczął radny Prawa i Sprawiedliwości. Widząc jak niskimi pobudkami kieruje się agitujący radny jeszcze tego samego dnia podjęłam decyzję, że umorzone odsetki – 2.000 zł – przekażę na szczytny cel, jakim jest budowa Hospicjum w Świdnicy. Tak też się stało. Każda kwota zasilająca tę inicjatywę jest ważna, dlatego radnego PiS-u zachęcam, by zamiast wydawać pieniądze na brutalną kampanię, przekazał je na szczytny cel, wspierając budowę Hospicjum. Ufam, że radnemu nie zabraknie odwagi, by podjąć to wyzwanie.

 Joanna Gadzińska

Radny Garstecki odpowiada: Deklaruję wsparcie budowy Hospicjum z własnych środków. Jednak oczekuję od pani przewodniczącej identycznego gestu, bo to, co zrobiła teraz, jest czystą hipokryzją. Wpłaciła na rzecz Hospicjum tak naprawdę pieniądze świdniczan. Te 2 tysiące powinny trafić do kasy miasta, a pani Gadzińska  – jak chce już czynić takie gesty – niech czyni je z własnej kieszeni. Uważam jej działanie za obłudne, bo instytucje charytatywną wykorzystuje do polityki. Mam jednak nadzieję, że cała ta sytuacja doprowadzi do wypracowania standardów w pracy prezydenta i Rady Miejskiej, gdzie nie będzie miejsca na kolesiostwo.

Radny nie zadeklarował jeszcze konkretnej kwoty.

/asz/