Strona główna Bez kategorii Bunt w poprawczaku

Bunt w poprawczaku [FOTO]

7

Nożyczkami i sekatorem sterroryzowali wychowawcę, zażądali samochodu i próbowali uciec. W tym samym czasie zamieszanie wykorzystali czterej inni nieletni i wybiegli za bramę. Był też pożar, wybuch granatu hukowego i strzały z karabinów. Tym razem to tylko ćwiczenia, przeprowadzane na terenie Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich w Świdnicy. 7 lat temu znacznie groźniejsze sceny rozegrały się w tym miejscu naprawdę.

bunt 5

Pozorowana ucieczka była chaotyczna, ale z okazji próbowało skorzystać 6 nieletnich. Dwaj z nich grozili śmiercią wychowawcy i nie chcieli żadnych negocjacji. W tym samym czasie ktoś podpalił kubły na śmieci, by odwrócić uwagę. Zabieg okazał się skuteczny, bo 4 osoby zdołały uciec za bramę. Po nieudanych negocjacjach do akcji wkroczyli antyterroryści, którzy zdołali obezwładnić napastników. Za pozostałymi policja ruszyła w pościg. Blokadę zorganizowano m.in. na drodze krajowej nr 35 w Pszennie.

– Ćwiczenia mają sprawdzić koordynację wszystkich służb, odpowiedzialnych w podobnych przypadkach za bezpieczeństwo – wyjaśnia cel akcji “Bunt 2013” Adam Mazur z KPP w Świdnicy. – W akcję zaangażowani byli pracownicy zakładu, Sąd Okręgowy, policja, straż pożarna i grupa antyterrorystyczna.

– To także okazja dla nas, by jeszcze raz przećwiczyć nasze własne procedury pod kryptonimem “Błyskawica”, które stosujemy w razie ucieczek – dodaje Artur Stączek, dyrektor świdnickiego Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich. – Wiadomo, że nie przebywają u nas anioły. Do ucieczek od czasu do czasu dochodzi, ale w ostatnich latach obyło się bez dramatycznych okoliczności. Uciekinierzy bardzo szybko są łapani.

W lutym 2006 roku w schronisku doszło do prawdziwego buntu. Zaczęło się od próby ucieczki 4 wychowanków, którą udaremnił jeden z wychowawców. Mężczyzna odniósł poważne obrażenia. Rozwścieczeni nastolatkowie zabarykadowali się na pietrze i wywołali pożar. Spalonych zostało 10 pokoi. Za zabarykadowanym drzwiami było 21 wychowanków. Negocjacje trwały wiele godzin. Skutecznie poprowadził je ówczesny prezes Sąd Okręgowego w Świdnicy. Prowodyrzy buntu zostali skazani.

asz