Strona główna Polityka Awantura o Komisję Rewizyjną

Awantura o Komisję Rewizyjną

6

Tłum chętnych zgłosił się do pracy w Komisji Rewizyjnej w Radzie Miejskiej w Świdnicy. Zespół ma uprawnienia kontrolne, a ostatnie ustalenia ws. Ośrodka Sportu i Rekreacji wywołały prawdziwą burzę. Podczas dzisiejszej sesji doszło do batalii o miejsce w tym  zespole. Część radnych mówiła wprost – to  polityczna rozgrywka.

RM

Do programu sesji zgłoszona była uchwała ws. zmiany składu osobowego Komisji Rewizyjnej o jedną osobę. Wniosek dwa tygodnie wcześniej złożyła Julitta Stefańska – Broda,  radna SLD. Tuż przed głosowaniem szef klubu Radnych Wspólnoty Samorządowej Lesław Podgórski złożył wniosek o przyjęcie jeszcze trzech kandydatur – Bogumiły Murdzek i Grażyny Ciążeńskiej ze Wspólnoty oraz Krzysztofa Lewandowskiego (Prawica Rzeczpospolitej). Ta propozycja wywołała burzliwą dyskusję. Zaskoczenia nie krył Tadeusz Grabowski, członek Komisji Rewizyjnej, który przypomniał, że na początku kadencji chętnych prawie nie było i dostrzega w tym nagłym zainteresowaniu czystą politykę. Radni SLD Janusz Szalkiewicz i Janusz Solecki oprotestowali kandydaturę Bogumiły Murdzek, prywatnie siostry prezydenta Wojciecha Murdzka. – Pani radna może być najuczciwszą osobą, ale podejrzenia o stronniczość będą się zawsze nasuwały. Komisja Rewizyjna dotychczas składała się przede wszystkim z radnych opozycji. Tymczasem teraz podejmuje się próbę przejęcia przez zwolenników prezydenta całkowitej kontroli nad zespołem, który jest powołany do kontrolowania prezydenta! – grzmiał radny Solecki.  Radna Murdzek nie kryła oburzenia podejrzeniami o stronniczość, natomiast sama przyznała, że chce pracować w Komisji Rewizyjnej po ostatnich wynikach kontroli w OSIR-rze. – Uznałam, że nie jest pokazywana prawda, dlatego chcę być w tej komisji – tłumaczyła.

Takie oświadczenie wywołało kolejną falę krytyki. Radni różnych opcji podkreślali, że oskarżenia sformułowane przez radną są oburzające, bo wnioski pokontrolne są poparte dokumentami i opierają się wyłącznie na faktach, a nie na politycznych sympatiach czy antypatiach (przypomnijmy, wyniki kontroli są bardzo krytyczne dla prezydenta i urzędników).

Ostatecznie z kandydowania wycofała się Bogumiła Murdzek, a swój akces złożył radny PO Wiesław Żurek. Tym samym chętnych było i tak więcej niż miejsc. Ostatecznie – również po dyskusji – przewodnicząca RM zarządziła głosowanie nad każdą kandydaturą, a wygrać miały osoby z największym poparciem. Julitta Stefańska – Broda zyskała najmniej, tylko 10 głosów. W skład Komisji Rewizyjnej weszli radni Ciążeńska, Lewandowski i Żurek. Tym samym zespół od dzisiaj  liczy 9 osób, czyli najwięcej ze wszystkich komisji rady.

– To czysta polityka – po głosowaniu komentuje radna Stefańska-Broda. – Rola radnych od dawna jest ograniczana, prezydent traktuje nas instrumentalnie, zaskakuje projektami na dzień czy dwa przed sesją. Teraz ta kontrola nad rada będzie jeszcze większa.

W tej chwili Komisja Rewizyjna prowadzi kontrolę w Miejskim Zarządzie Nieruchomości.

asz