Strona główna Polityka Kontrolują dyrektora Ząbczyka

Kontrolują dyrektora Ząbczyka

40

Komisja Rewizyjna Stowarzyszenia Lokalna Organizacja Turystyczna Księstwo Świdnicko-Jaworskie sprawdza, czy Rafał Ząbczyk dopuścił się nieprawidłowości, które zarzucili mu świdniccy radni na ostatniej sesji. Szykuje się także doniesienie do prokuratury w związku z wyniesionymi z LOT-u dokumentami, obciążającymi dyrektora, który jest także radnym z ramienia Platformy Obywatelskiej. Stowarzyszenie realizuje m.in. program turystyczny City Walk i zarządza wieżą ratuszową.

Do prywatnej skrzynki radnego Roberta Garsteckiego z Prawa i Sprawiedliwości anonimowa osoba od kilku tygodni wrzucała koperty z kserokopiami faktur i list obecności w pracy Rafała Ząbczyka. Faktury dotyczą zakupów artykułów spożywczych – batoników, napojów, rogalików – na kwoty od nieco ponad stu do blisko 500 złotych. Jest ich siedem, a wszystkie zostały wystawione przez sklepy, które prowadzi prywatna firma Ząbczyka. Listy obecności w pracy dyrektora są natomiast niemal puste. – Na niektórych podpisy widnieją przy dwóch,trzech dniach – twierdzi poseł Anna Zalewska, która niezależnie od radnych wystosowała do prezydenta Świdnicy, Wojciecha Murdzka, list otwarty z apelem o kontrolę w LOT, zwolnienie dyrektora i złożenie do wojewody wniosku o wygaszenie Ząbczykowi mandatu radnego.

Prezydent Wojciech Murdzek informuje, że zwrócił się do stowarzyszenia o przeprowadzenie kontroli. – Prezydent jako reprezentant gminy, która jest jednym z blisko 30-tu członków naszego stowarzyszenia, nie może przeprowadzić kontroli, ale może o nią wnioskować. Na razie taki wniosek do nas nie dotarł, choć była zapowiedź. Po doniesieniach z piątkowej sesji i artykułach prasowych nie zamierzaliśmy jednak na nic czekać i zarząd LOT-u podjął uchwałę o przeprowadzeniu kontroli. Komisja Rewizyjna rozpoczęła pracę wczoraj – tłumaczy Marzena Korona-Kruk, wiceprezes zarządu LOT-u. – Jestem wzburzona informacjami, ale trzeba je zweryfikować.

Komisja Rewizyjna, w skład której wchodzą trzy osoby ze Świdnicy, Strzegomia i Jawora, prześledzi faktury. – Dyrektor Ząbczyk, wezwany do złożenia wyjaśnień przez prezesa stowarzyszenia Jacka Piekunko, tłumaczy, że faktycznie doszło do zakupów w prowadzonych przez niego sklepach. Zapewnia jednak, że chodziło o sytuację awaryjną, bo trzeba było kupić suchy prowiant na wycieczkę, organizowaną przez LOT w dniu, w którym większość sklepów była zamknięta (chodzi m.in. o 3 maja, który jest świętem państwowym i obowiązuje zakaz handlu, przyp. red.) – mówi wiceprezes. – Trzeba jednak sprawdzić, czy rzeczywiście była to sytuacja awaryjna, a przede wszystkim, czy towary w innym miejscu można było kupić taniej. Jeśli okaże się, że różnica w cenie w przypadku nawet najdrobniejszego zakupu jest, wówczas w grę wchodzą przepisy ustawy o finansach publicznych. Jeśli doszło do niegospodarności nawet przy najmniejszej kwocie, to już jest to powód do zwolnienia dyrektora. Jeżeli jednak niekorzystnej różnicy w cenie nie będzie, wówczas możemy mówić tylko o nieetycznym działaniu dyrektora, co może skutkować upomnieniem lub naganą. Komisja Rewizyjna sprawdza dokumenty, które są w biurze LOT-u i w biurze rachunkowym, któremu stowarzyszenie zleciło prowadzenie rozliczeń.

Jak zapowiada Marzena Korona-Kruk, sprawdzane będą także listy obecności. – Każdy pracownik, w tym także dyrektor, ma obowiązek dokonywania systematycznych wpisów. Brak własnoręcznego podpisu jest jednoznaczny z nieobecnością – wyjaśnia wiceprezes. – Mamy udokumentowane zwolnienia lekarskie dyrektora na 45 dni roboczych w tym roku. Komisja sprawdzi, czy pokrywają się z brakiem podpisów Rafała Ząbczyka na listach. Jeśli nie, może to być powodem do zwolnienia.

Zarząd stowarzyszenia chce również przeprowadzić rozmowy z pracownikami LOT-u w sprawie zarzutów o nakłanianie ich przez dyrektora do wstąpienia w szeregi Platformy Obywatelskiej. Taki zarzut pojawił się w interpelacji radnego Garsteckiego i w liście posłanki Zalewskiej.

Rafał Ząbczyk mówi, że nie obawia się tej kontroli, a zarządowi złożył obszerne wyjaśnienia.

Konsekwencje może ponieść nie tylko dyrektor LOT-u, ale także osoba, która wynosiła dokumenty i przekazała je radnemu Garsteckiemu. – To jest zwykła kradzież – mówi wprost Marzena Korona-Kruk. – Na pewno w tej sprawie złożymy doniesienie do prokuratury. Ustalenie, kto to zrobił, nie będzie trudne, bo do tych dokumentów dostęp ma bardzo mało osób.

Kontrola Komisji Rewizyjnej stowarzyszenia potrwa do 26 września. – Jestem zaskoczona i zdumiona tą sytuacją – nie ukrywa wiceprezes. – Dotychczas nie było żadnych zastrzeżeń do funkcjonowania naszego stowarzyszenia, które istnieje już 6 lat. Rozliczenia licznych projektów, które realizujemy z różnych środków, także unijnych, były pozytywne. Cała ta sytuacja kładzie się cieniem na naszą działalność i stała się narzędziem w rozgrywkach politycznych. Wolałabym, żeby Rafał Ząbczyk honorowo złożył dymisję z funkcji dyrektora i zajął się odbudową swojego wizerunku. Każdy popełnia błędy, ale musi mieć szansę na ich naprawienie. Zwolnienie go nie będzie łatwe, bo jest radnym i Rada Miejska będzie musiała wyrazić zgodę.

Radni z opozycyjnych klubów prawicowych i SLD czekają tymczasem na reakcję prezydenta w sprawie złożenia wniosku do wojewody o wygaszenie mandatu Rafała Ząbczyka. Jeśli tego nie zrobi, sami złożą taki wniosek.

Czy w całej tej sytuacji nie ma drugiego dna? Kto i dlaczego dostarczył radnemu PiS kopie kompromitujących dokumentów? Czy jest to osoba, która szuka zemsty na Ząbczyku, czy raczej chodzi o wewnętrzną rozgrywkę w świdnickiej Platformie Obywatelskiej? Wkrótce zapadną decyzje, kogo partia wytypuje w przyszłorocznych wyborach do rad miasta i powiatu oraz na urząd prezydenta. – Żadnych tarć u nas nie ma, trwają wybory w kołach, a przymiarki do wyborów samorządowych dopiero przed nami – podejrzenia o konflikt odsuwa Robert Jagła, szef struktur powiatowych PO.

asz