Strona główna Wydarzenia Świdnica Oszczędności są, ale taniej nie będzie?

Oszczędności są, ale taniej nie będzie?

40

Już za kilka dni miasto przejmie obowiązek gospodarowania odpadami. Zakładano, że roczny koszt w Świdnicy sięgnie prawie 10 milionów milionów złotych, po przetargach jest pewne, że będzie mniejszy o niemal 3 miliony złotych. Nadzieja, że wpłynie to na obniżenie opłat dla mieszkańców, na razie jest nikła. Dlaczego? Bo świdniczan nagle drastycznie ubyło.

Od 1 lipca w myśl nowej ustawy to gminy będą ponosiły całkowitą odpowiedzialność za wywóz odpadów od mieszkańców. Wiąże się to z nałożeniem tzw. podatku śmieciowego. W Świdnicy jego wysokość wzbudziła spore kontrowersje i niezadowolenie. Za śmieci segregowane jeden mieszkaniec miesięcznie zapłaci 13,50, za niesegregowane – 22,40 zł. Od początku władze miasta deklarowały, że nad zmianą tych stawek będzie można się zastanawiać, jak już okaże się w praktyce, ile za wywóz zażądają firmy, które staną do przetargów. Przetargi są już niemal rozstrzygnięte.

Jak informuje Maria Kasprowicz-Gładysz, dyrektor departamentu infrastruktury miasta, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami od 1 lipca następujące firmy będą odbierać odpady od mieszkańców:

– sektor I i II – Zakład Oczyszczania Miasta Sp. z o. o.

– sektor III – Remondis Sp. z o.o. Oddział Wrocław.

 Dla sektorów I i III usługa ta świadczona będzie na podstawie umowy zawartej na okres 1.5 roku w wyniku przeprowadzonego przetargu.  Ponieważ w postępowaniu na obsługę sektora II firma Veolia złożyła do Krajowej Izby Odwoławczej odwołanie, kwestionując wybór oferty ZOM, nie jest możliwe definitywne rozstrzygnięcie przetargu przed końcem czerwca b.r. Dlatego na 1 miesiąc (lipiec) zawarta zostanie umowa z wolnej ręki. Po tym okresie, w zależności od stanowiska KIO podpisana zostanie docelowa umowa z ZOM lub Veolią. Oba podmioty deklarują pełne przygotowanie do świadczenia usługi w całym zakresie przewidzianym specyfikacją istotnych warunków zamówienia.

Zakładano, że organizacja nowego systemu gospodarowania odpadami w Świdnicy będzie kosztowała ponad 9,85 mln zł rocznie (w tym  9,38 mln zł /rok koszty działania firm odbierających odpady, 466 tys. zł to roczny koszt stworzenia i administrowania systemu). W wyniku przetargów oraz planowanego podpisania umów koszty funkcjonowania firm wyniosą ponad 6,2 mln zł, a organizacji systemu i administracji 726 tys. zł. Według prognoz łączny roczny koszt systemu gospodarowania odpadami wyniesie 6,99 mln zł. Czyli o prawie 3 miliony złotych mniej wobec wstępnych wyliczeń. Można by więc stwierdzić, ze furtka do obniżenia opłat dla mieszkańców jest otwarta, ale nic z tego. Okazuje się bowiem, że świdniczan zdecydowanie ubyło.

Termin złożenia deklaracji o wysokości opłat za zagospodarowanie odpadami komunalnymi upłynął dnia 30 kwietnia. Na dzień 20 czerwca do Urzędu Miejskiego dotarło  ponad 16,3 tys. deklaracji. Szacowana ilość deklaracji, które powinny wpłynąć to 23,5 tys. A jest ich o prawie 6 tysięcy mniej. Jak to się przekłada na liczbę mieszkańców?

– Przy założeniu, że mieszkańcy wnoszą opłatę w wysokości dotyczącej osób segregujących odpady (13.50 zł/osoba), koszty systemu pokryte zostaną, jeśli systematycznie opłaty ponoszone będą przez 43 150 mieszkańców, tj. 73 %  liczby zakładanej przy ustalaniu wysokości opłat – tłumaczy Maria Kasprowicz – Gładysz. – Problem w tym, że już ze wstępnej analizy składanych deklaracji wynika, że liczba osób wskazywanych jako mieszkańców jest niższa o ok. 20 proc od liczby faktycznie zameldowanych.

W związku z tym bardziej realne jest założenie, że wpływy z opłat będą pochodziły od 64 proc. osób, których liczbę przyjęto na potrzeby ustalenia opłaty. Skutkiem tego byłby brak blisko 900 tys. zł w skali roku na organizację systemu. Z tych też powodów i w ślad za wskazówkami ministerstwa środowiska samorządy muszą kalkulować opłatę w ten sposób, by mieć rezerwę na pokrycie kosztów mimo mniejszej liczby osób wnoszących opłaty – wyjaśnia dyrektorka.

Czy w takim razie w ogóle nie ma szans na obniżenie opłat? – Ocena funkcjonowania systemu i jego kosztów będzie możliwa po pierwszych kilku miesiącach – odpowiada Maria Kasprowicz-Gładysz. – W tym czasie również zweryfikowane zostaną złożone deklaracje, które jeszcze napływają oraz będziemy mieć wiedzę jak wygląda proces windykacji opłat. Jeśli przychodów będzie więcej niż kosztów, to kwestie obniżenie opłat będą możliwe do rozważenia.

asz