Strona główna Temat dnia Nagrywał kolegów w toalecie

Nagrywał kolegów w toalecie

41

Zainstalował w pracowniczej toalecie kamerę i nagrywał swoich kolegów podczas czynności fizjologicznych. Mieszkaniec Świdnicy  odpowie za utrwalany podstępem wizerunek nagich osób. Prokuratura skierowała wczoraj do sądu akt oskarżenia. Za taki czyn grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Mężczyzna od stycznia do lutego 2013 roku rejestrował  w jednym z lokali gastronomicznych w Świdnicy swoich współpracowników w najbardziej intymnych sytuacjach. Kamerę zamaskowaną wiklinowym koszyczkiem odkryła jedna z osób i sprawdziła, że urządzenie utrwaliło kilkanaście filmów, trwających od 5 do ponad 30 minut. Filmy pokazywały sześć półnagich kobiet i mężczyzn. Cała grupa, nie kryjąc oburzenia, zaskoczyła nagrywającego, każąc mu się wytłumaczyć. Ten w emocjach odparł, że “chciałem nagrywać wasze d…” . Podczas przesłuchań w prokuraturze zupełnie zmienił wersję. Twierdził, że to była pułapka na rzekomego złodzieja. Miał podkładać portfel i sprawdzać, czy ktoś go zabierze. – Na żadnym z filmów nie widać tego portfela, więc tłumaczenie jest bardzo naciągane. Natomiast mamy niezbity dowód, kto jest sprawcą – mówi prokurator rejonowy Marek Rusin. – Mężczyzna podczas instalowania kamery nagrał sam siebie.

Prokuratura zleciła także przeszukanie mieszkania podejrzanego. Nagrani obawiali się, ze mógł on kompromitujące ich filmy zamieszczać w internecie lub rozpowszechniać w inny sposób. Na szczęście dla nich tak się nie stało.

– Do niedawna pokrzywdzeni mogliby dochodzić swoich praw wyłącznie w procesach cywilnych – mówi prokurator Rusin. – Od połowy 2010 roku jest to przestępstwo. W znowelizowanym kodeksie karnym znalazł się artykuł 191 a, który jasno określa, gdzie są granice rejestrowania  ludzi. Oczywiście bez wątpienia monitoring służy bezpieczeństwu, jednak nie może wkraczać w najbardziej intymne sfery życia. Nie wolno ustawiać kamer m.in. w toaletach i przebieralniach.

asz