Strona główna Magazyn Kino Z wypożyczalni: Powiększenie

Z wypożyczalni: Powiększenie

0

To, że Włosi mają wyjątkowe poczucie piękna jest niejako sprawą oczywistą – włoskich malarzy, kompozytorów, projektantów można wymieniać do znudzenia. Wśród wspaniałych artystów z półwyspu Apenińskiego są też reżyserowie: Fellini czy Antonioni. Ten drugi w 1966 roku popełnił film „Powiększenie” – a pisząc o nim, pozostaję jeszcze przez chwilę w świecie mody przywołanym przeze mnie w tekście o „The September Issue”.

                Thomas jest fotografem mody – artystą. Ma piękne modelki, jest pożądanym twórcą, w jego głowie gromadzą się świetne pomysły. Przez swoją pasję do uwieczniania rzeczywistości zostaje wplątany w pewną zbrodnię, co rozpoczyna trudny okres w jego życiu: prywatnym i zawodowym.

                Michelangelo Antonioni wykorzystuje estetykę i perfekcję światka, w którym obsadził „Powiększenie” w celu pokazania jego przywar, ale też by unaocznić odbiorcy, że sztuka i piękno to iluzja, a na pewno – kwestia bardzo subiektywna.

                „Powiększenie” jest filmem znakomitym – znakomita jest jego wymowa, gra aktorów, scenografia. Ale największym jego atutem jest estetyka: po prostu to, jak wszystko do siebie fantastycznie pasuje. Do tego bardzo dobry montaż i zdjęcia – dyskretna praca kamery pozwala mieć wrażenie bycia integralną częścią filmowego świata.

                Jest wiele filmów trzymających w napięciu, jednak często krew leje się w nich strumieniem. „Powiększenie” jest produkcją dramatyczną, która czyni widza nieco spiętym, jednak czyni to w bardzo dobrym tonie, rzec by można: po włosku.

Adrianna Woźniak