Strona główna Magazyn Kino Co nowego? Niepamięć

Co nowego? Niepamięć

0

Kiedy Tom Cruise zostaje oderwany od bycia celebrytą, popełnia role w dosyć specyficznych filmach. Najczęściej jego bohater ratuje świat przed zagładą oraz/lub przeżywa to, czego zwykły śmiertelnik przeżyć nie może. Tak też jest przy okazji „Niepamięci” – najnowszego i zarazem drugiego dzieła w dorobku Josepha Kosinski.

                W roku 2077 Ziemia jest prawie doszczętnie zniszczona – wszystko przez wojny z obcymi. Większość mieszkańców naszej planety została ewakuowana na Tytan, księżyc Saturna, jednak pozostało na niej też kilku ‘rozbitków’, m.in. Jack Harper (w tej roli Tom Cruise), który zajmuje się konserwacją dronów. Wkrótce mężczyzna dokonuje odkrycia, które zmieni jego myślenie o rzeczywistości i przewartościuje listę priorytetów.

                Wrażenie robi głównie warstwa wizualna: od fantastycznych kostiumów, przez pojazdy i plenery, po świetne zdjęcia spod ręki oscarowego Claudio Mirandy – to wszystko sprawia, że „Niepamięć” to nie tylko kolejny film science-fiction. Bardzo dobry jest też sound track stworzony przez M83 i Sussane Sundfor, sensualny głos piosenkarki to ciekawe podsumowanie poczynań  Cruise’a. Nie zaskakuje jednak Morgan Freeman: po raz kolejny gra on mędrca będącego niejako przewodnikiem duchowym bohaterów.

                Filmów o przyszłości Ziemi jest coraz więcej. Najczęściej ich fabuła nie jest dla nas pocieszająca – wojny z kosmitami, katastrofy ekologiczne, susze. Czy to nie jest jednak odpowiedź na potrzeby widzów; tj. czy nie takich filmów chcemy? Ogromną ekscytację wzbudzają przepowiednie o końcu świata, więc naturalnym tego skutkiem są produkcje obrazujące apokalipsę. Lubimy jednak myśleć, że potęga mięśni i umysłu jest tak wielka, że koniec świata nie będzie końcem rzeczywiście, ale nowym początkiem, co może znaczyć m.in. życie na innej planecie. Czy nie to chcemy oglądać?

Adrianna Woźniak