Strona główna Magazyn Kino Filmy nie tylko dla zakochanych

Filmy nie tylko dla zakochanych

0

                Są różne sposoby na spędzenie walentynek. Jednym z najpopularniejszych jest wizyta w kinie, więc nic dziwnego, iż to kusi nas wyjątkowymi repertuarami ułożonymi specjalnie na Dzień Zakochanych. A świdnickie kino Cinema 3D oferuje przedpremiery i pokazy wyjątkowych filmów przez cały nadchodzący tydzień, kładąc jednak specjalny nacisk na 14 lutego.

Kadr z filmu „Poradnik pozytywnego myślenia”      

Dla miłośników tańca i „amerykańskich snów” przygotowano nocny, piątkowy (15 lutego) maraton „W tańcu zakochani” trzech części filmu Step Up – Step Up (2008), Step Up  3D (2010) oraz Step Up: Revolution (2012) także w technologii 3D. Pierwsze części tych produkcji osiągnęły wśród młodzieży status niemal kultowych, a dla niektórych gwiazd poszczególnych odsłon była to trampolina do sławy.  Premiera i sukces komercyjny Step Up w 2006 roku rozpoczęły  modę na filmy muzyczno-taneczne. Anne Fletcher znalazła przepis na sukces na ówczesnym rynku, więc produkcje zainspirowane jej obrazem miały prawie bliźniacze fabuły. I tak – jak grzyby po deszczu, wyrosły filmy takie, jak „Burleska” czy kolejne części „Step Up”  – to w Hollywood, a na naszym rodzimym rynku: „Kochaj i tańcz”.

                Osoby, które nie są miłośnikami hollywoodzkich produkcji dla nastolatków także znajdą coś dla siebie – w tym czasie repertuary obfitują zarówno w komedie romantyczne, jak i  horrory czy dramaty. Faworytem tegorocznych walentynek wydaje się być najnowszy film Jacka Borcucha „Nieulotne” z Jakubem Gierszałem, topowym aktorem (bardzo) młodego pokolenia. Po sukcesie „Wszystko, co kocham” z 2008 roku reżyser ponownie ukazuje widzowi młodość i miłość widzianą jego okiem. Spojrzenie to jest niezwykle oryginalne, autorskie, oglądając film po prostu czuje się ducha produkcji z 2008 roku.

                Przedpremierowo – „Piękne istoty”. Reklamowana jako „następca Harry’ego Pottera i Zmierzchu” produkcja wydaje się być bliźniaczą (choć nakręconą na podstawie niezależnej powieści) tego drugiego filmu, do którego jest porównywana. Zderzenie dwóch światów – magicznego i niemagicznego, młodzieńcza miłość oraz walka z przeznaczeniem jako jeden z ważniejszych wątków, walka dobrych magicznych mocy i złych to kanon wątków, w jakie obfitują produkcje będące odpowiedzią na wielki sukces komercyjny sagi „Zmierzch”. Podążył za tym także Richard LaGravenese, kompletując prawdziwie gwiazdorską (a tym samym, w tym przypadku, oscarową) obsadę i stawiając ją w drugim rzędzie. Tym samym – powstał kolejny film gatunku fantasy/horror, a takich produkcji jest już raczej przesyt, co chciał już nakreślić w tamtym roku Tim Burton nakręcając „Mroczne cienie” będące w moich oczach jakoby prztyczkiem w nos dla twórców podobnych obrazów.

                Jak podkreśliłam już wcześniej, w owych dniach każdy znajdzie coś dla siebie: i tak na ekranach pojawia się Bruce Willis w piątej części „Szklanej pułapki” oraz Ryan Gosling, ulubieniec pań, w „Gangster Squad. Pogromcy mafii” – to z półki sensacyjne. Dla miłośników dosyć specyficznego humoru – „Movie 43”. Składanka 11 etiud autorstwa różnych reżyserów jest wypełniona gwiazdami, na ekranach kin dawno nie pojawiła się produkcja angażująca taką ilość znanych głów: występuje m.in. Gerard Butler, Halle Berry, Kate Winslet, Uma Thurman czy Hugh Jackman. Krytycy ostrzegają: jest to film zakrawający o ordynarność, wręcz sprośność – bardzo specyficzny, więc warto przejrzeć trailery i opisy, zanim wybierzemy go spośród innych propozycji na Walentynki.

                Pojawiają się też propozycje oscarowe – biograficzny „Lincoln” czy „Poradnik pozytywnego myślenia” traktujący o miłości, ale w nieco innym wymiarze niż w „Movie 43”. Miłość tam zaprezentowana nie jest tak oczywista, skłaniająca do przemyśleń, delikatna. Jest też „Wróg numer jeden” – szalenie ciekawy fokus na sferę CIA i nastroje związane z chwytaniem Bin Ladena.

                Oprócz „Nieulotnych” inne polskie produkcje – moim zdaniem, nieco offowa „Drogówka” Smarzowskiego, który jak zwykle jest szalenie celny, spostrzegawczy, tworzy kino bezsprzecznie autorskie oraz „Podejrzani zakochani” – komedia romantyczna, którą określa się mianem „tej kolejnej polskiej.

                Jak sami Państwo widzą, jest w czym wybierać, więc wybierając się 14 lutego do kina można znaleźć film dla każdego idealny. Wystarczy zastanowić się nad swoim ulubionym gatunkiem filmowym i wybrać którąś z propozycji –  wspaniały wieczór gotowy!

Adrianna Woźniak