Strona główna Polityka Dyrektor OSiR-u: Nie jestem fighterem, ale…

Dyrektor OSiR-u: Nie jestem fighterem, ale…[WYWIAD]

47

Odsunięty przez prezydenta Świdnicy na trzy miesiące od pracy dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji nie zgadza się z zarzutami i zapowiada, że będzie dążył do pokazania prawdy. – Cała kontrola była tendencyjna, a zwykłe uchybienia potraktowano jak bardzo poważne naruszenia finansowe – mówi Edmund Frączak. W rozmowie ze Swidnica24.pl wyjaśnia, co wykryła komisja i jak tłumaczy – jego zdaniem – uchybienia.

Przypomnijmy. Edmund Frączak został odsunięty od wykonywania obowiązków dyrektora 26 lutego. Jako powód podano wyniki kontroli, przeprowadzonej w OSiR-ze przez Urząd Miejski.

Tematem kontroli były umowy zewnętrzne na obsługę ratowniczą na basenach krytym i letnim oraz realizacja umów najmu na basenie krytym w latach 2010-2012. Podczas kontroli stwierdzono liczne nieprawidłowości, co było podstawą skierowania sprawy do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych. Kontrola wykazała m. in. liczne braki w dokumentacji przetargowej, basen kryty był wynajmowany bez umów, braki w dokumentacji druków ścisłego zarachowania, podpisanie umowy z firmą, która nie istniała, co naraziło jednostkę na straty w wys. 7,7 tys. zł, brak kontroli wewnętrznej w sprawach finansowych.

Posłuchaj rozmowy z Edmundem Frączakiem

[mp3j track=”https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2013/02/Ed_F.mp3″ autoplay=”n” title=”Rozmowa z Edmundem Frączakiem”]