Był jedną z największych gwiazd przedwojennego kina. Dziś historię jego bajkowego życia, zakończoną przez tragiczny splot wydarzeń w rosyjskim łagrze przypomina Ryszard Wolański.
„Gra pan jak Bodo! Dlaczego? Bo do du…”. To tylko żartobliwy kalambur Adolfa Dymszy, prawda bowiem była zupełnie inna. Eugeniusz Bodo grał „jak z nut”, chociaż ich nie znał. Dwa etapy jego życia upłynęły mu śpiewająco. Otaczała go wtedy miłość rodzinnego domu, sława zdobyta w warszawskich kabaretach, wreszcie uwielbienie kinowej widowni za ekranową wszechstronność. I kto wie, jak potoczyłyby się jego artystyczne losy, gdyby nie wojna. Tragiczna, niesprawiedliwa i okrutna. O tym właśnie opowiada ta książka.
EMPIK


![Drogowcy ruszyli z kolejnym etapem budowy ronda na „trzydziestce piątce”. Od dzisiaj zmiany! [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/DK35-przebudowa-ronda-Komorow-2026.06.10-2-238x178.jpg)
![Bocianie trojaczki na gnieździe, o które wystarał się mieszkaniec Pszenna [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/bociany-Pszenno-9-06-2026-fot.-Dawid-Sobczyk-3-238x178.jpg)

![Dachowanie pod Strzegomiem. Kierowca oddalił się z miejsca wypadku [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/DW382-dachowanie-2026.06.09-6-100x75.jpeg)




