Zgon przy radiowozie. Kolejni biegli

    9

    Prokuratura Okręgowa w Świdnicy powoła kolejnych biegłych do wyjaśnienia okoliczności śmierci Jacka W. 28-latek zmarł 24 października 2011 roku podczas policyjnej interwencji. – Opinia jest potrzebna do ustalenia, czy podczas akcji reanimacyjnej, przeprowadzanej przez zespół Pogotowia Ratunkowego, nie został popełniony błąd w sztuce medycznej – wyjaśnia Ewa Ścierzyńska, rzeczniczka prokuratury. Do tej pory nikt nie usłyszał zarzutów.

    Śledztwo ma wyjaśnić przyczyny zgonu, sposób przeprowadzenia interwencji policyjnej i udzielenia pomocy.

    W grudniu 2011 roku gotowa była opinia biegłej po sekcji zwłok i badaniach toksykologicznych. Przypomnijmy: Na podstawie przeprowadzonych oględzin zewnętrznych i otwarcia zwłok oraz po zapoznaniu się z wynikami badań histopatologicznych i toksykologicznych, biegła stwierdziła, że przyczyną śmierci mężczyzny była niewydolność krążeniowa  z obrzękiem mózgu i płuc i niewydolność oddechowa. Zdaniem biegłej najprawdopodobniej doprowadziły do tego czynniki takie jak znaczne pobudzenie i wysiłek fizyczny, znaczna zawartość alkoholu (we krwi 2,4 promila, w moczu 2,8 promila) przy stwierdzonej zmianie chorobowej serca (przerost mięśnia lewej komory serca).

    Nie stwierdzono na ciele zmarłego takich zmian urazowych, które mogłyby przyczynić się do jego śmierci (np. powstałych na skutek pobicia).(…)

    Jacek W. był przewożony policyjnym radiowozem po interwencji na osiedlu Zarzecze. W trakcie jazdy stracił przytomność i mimo akcji reanimacyjnej zmarł.

    – W tej sprawie przesłuchano już świadków, zostały zebrane dowody – mówi Ewa Ścierzyńska. – Dopiero na tym etapie można powołać zespół biegłych z zakresu medycyny, którzy wydadzą opinię o akcji Pogotowia Ratunkowego. Prokurator prowadzący sprawę jeszcze nie wskazał Zakładu Medycyny Sądowej, który taką opinię przygotuje.

    asz