Rada Społeczna za odwołaniem dyrektora szpitala

    27

    Ośmioma głosami za, przy jednym przeciw i jednym wstrzymującym się Rada Społeczna SP ZOZ pozytywnie zaopiniowała zamiar zarządu powiatu o zamiarze zwolnienia dyrektora szpitala Latawiec. Mimo że sala podczas spotkania pękała w szwach, żadnej dyskusji nie było.

    – Zostałyśmy oszukane i okradzione, najwyższy czas. Tą sprawa powinien się zająć prokurator! – przekrzykiwały się pielęgniarki z Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych, zapytane już po głosowaniu o to, czy są zadowolone z takiego werdyktu. To właśnie one protestowały i skarżyły się oficjalnie na ogromne dysproporcje w płacach lekarzy kontraktowych i średniego personelu, zatrudnionego w większości na etatach. Na te dysproporcje m.in. wskazał zarząd powiatu, podejmując decyzję o zamiarze wypowiedzenia umowy dyrektorowi. A podstawą były, o czym już pisaliśmy, niekorzystne wyniki kontroli finansowo-płacowej przeprowadzonej w szpitalu.

    Rada Społeczna jest tylko ciałem opiniodawczym. Pozytywna decyzja na pewno jednak ułatwi zarządowi podjęcie uchwały o zwolnieniu Jacka Domejki po prawie 12 latach pracy. W jego obronie podczas dzisiejszego posiedzenia stanęła wyłącznie radna Daria Kurek, która bez powodzenia domagała się utajnienia głosowania, ostatecznie także jako jedyna zagłosowała przeciwko pozytywnej opinii. – Zbyt wiele jest niejasności, zbyt wiele osobistych ocen komisji przeprowadzającej kontrolę – mówiła w rozmowie ze Swidnica24.pl. – Uważam, że decyzja została podjęta zbyt pochopnie. Obawiam się także o dalsze losy szpitala, który przecież zyskał renomę i należy do najlepszych w Polsce.

    W sprawie całej sytuacji, dotyczącej ogromnych różnic płacowych, nie wypowiedzieli się lekarze. Na sali byli obecni przedstawiciele Izby Lekarskiej. – Chcemy spokojnie rozważyć wszystkie aspekty – wyjaśnia Mariusz Leszczyński.

    Przed głosowaniem głos zabrał Jacek Domejko. – Szpital i pacjenci są najważniejsi. Kontrola zawiera uwagi i pozytywne, i negatywne. Niedociągnięcia nie są nieodwracalne ani dużego kalibru. Dziekuje wszystkim za 12 lat współpracy, przepraszam tych, których oczekiwań nie spełniłem. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Rozumiem też, że zarząd powiatu jako organ właścicielski ma prawo po utracie zaufania zrezygnować z naszej dalszej współpracy. Mam tylko nadzieję, że szpital nadal będzie się rozwijał, a pielęgniarkom życzę, by wreszcie powstał tu oddział opieki długoterminowej. Mam jednak nadzieję, że w taki oddział nie przekształci się cały szpital.

    Dyrektor pytany o komentarz po głosach pielęgniarek, że sprawa powinna zająć się prokuratura odpowiedział – Proszę, niech w takim razie złożą doniesienie. Czy nie żałuje decyzji o zaproponowaniu lekarzom bardzo wysokich kontraktów? – Gdy je podejmowałem, taka była konieczność. Teraz są sukcesywnie zmieniane. Dodał także, że nadal nie zgadza się z ustaleniami kontroli i przedstawieniem jej wyników opinii publicznej w formie, jaka pojawiła się w lokalnych mediach.

    Krzysztof Sołtys, przewodniczący Rady Społecznej szpitala przyznaje, że m.in. dzięki Jackowi Domejce szpital osiągnął wysoką pozycję, jednak konflikt na tle płacowym nie rokuje na rozwiązanie. Przyznaje, że znalezienie sprawnego menadżera na miejsce Jacka Domejki nie będzie łatwe. Zarząd powiatu uchwałę o wypowiedzeniu umowy o pracę dotychczasowemu dyrektorowi może podając w przyszłym tygodniu. Później zostanie rozpisany konkurs na nowego szefa szpitala.

    Agnieszka Szymkiewicz