Stanisław Uss i jego 11-letni syn wciąż czekają na wyrok sądu po tragicznej śmierci dwóch najbliższych im kobiet. Matka i babcia chłopca zginęły 29 września 2010 roku. Zostały przygniecione przez samochód, gdy szły chodnikiem przy drodze krajowej nr 35 w Marcinowicach. Wyznaczoną na dzisiaj, szóstą już rozprawę, odwołano z powodu choroby sędziego.
– Nie mam już siły – rozkłada ręce Stanisław Uss. – Chcę tylko, by ta sprawa się wyjaśniła, a winni ponieśli karę.
Na szybki wyrok jednak się nie zanosi. Prokuratura o nieumyślne spowodowanie śmierci oskarżyła 32-letniego kierowcę z Ostroszowic, który feralnego dnia ciężarówką uderzył w samochód terenowy, a ten z kolei wpadł na Renatę Uss i jej matkę, wracające z przystanku autobusowego. Sąd powołał dodatkowego biegłego, bo kierowca TIR-a przekonywał, że kierująca suzuki nagle wjechała z drogi podporządkowanej, nie dając mu szans na manewr. Faktem jednak jest, że jechał z nadmierną prędkością, a pożyczona ciężarówka nie miała ważnych badań technicznych i tachografu. Piotr K. sam wsiadł za kierownicę bez uprawnień do kierowania takim samochodem.
Sąd nie wyznaczył terminu kolejnej rozprawy.


![Zderzenie dwóch aut na skrzyżowaniu Zamenhofa i Kunic [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zamenhofa-wypadek-2026.05.26-7-238x178.jpg)

![Zderzenie dwóch aut na skrzyżowaniu Zamenhofa i Kunic [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zamenhofa-wypadek-2026.05.26-7-100x75.jpg)
![Pożar domu w Niegoszowie. Mieszkańcy ewakuowali się przed przybyciem służb [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/Niegoszow-pozar-domu-2026.05.26-6-100x75.jpg)



