Fax, syrena alarmowa i wózek

    3

    Najdziwniejsze przedmioty trafiły w ubiegłym roku do Biura Rzeczy Znalezionych w świdnickim starostwie. Obok siebie na właścicieli czekają plecak wypełniony farbami, metalowy wózek, fax znaleziony w parku przy ulicy Gdyńskiej, rowery, telefony komórkowe i zegarek. Większość trafiła do składziku za pośrednictwem Straży Miejskiej i policji, ale rzeczy przynosili także mieszkańcy.

    Do Biura Rzeczy Znalezionych nie można przynieść wszystkich znalezionych przedmiotów. Nie mogą być to rzeczy pozostawione w budynkach lub środkach transportu publicznego. Dokumenty, ekwipunek wojskowy, broń, amunicję, materiały wybuchowe, aparaturę radiowo-nadawczą dowody osobiste, paszporty i inne dokumenty trzeba oddać policji. Do biura nie można także przynieść rzeczy bezwartościowych.

    – Najwięcej trafia do nas rowerów, telefonów komórkowych, zegarków – wylicza Anna Sapińska. Jeśli nie właściciel nie znajdzie się w ciągu dwóch lat, ich posiadaczem może stać się znalazca. Jeśli nie będzie chciał – po 3 latach sąd podejmuje  decyzję o przepadku na rzecz Skarbu Państwa i rzeczy trafiają na licytację. Niestety, nie można ich przekazać organizacjom charytatywnym.

    Wśród najdziwniejszych przedmiotów, które w ostatnich latach trafiły do Biura Rzeczy Znalezionych były strażacka syrena alarmowa i dwa lewe buty.

    asz