Najdziwniejsze przedmioty trafiły w ubiegłym roku do Biura Rzeczy Znalezionych w świdnickim starostwie. Obok siebie na właścicieli czekają plecak wypełniony farbami, metalowy wózek, fax znaleziony w parku przy ulicy Gdyńskiej, rowery, telefony komórkowe i zegarek. Większość trafiła do składziku za pośrednictwem Straży Miejskiej i policji, ale rzeczy przynosili także mieszkańcy.
Do Biura Rzeczy Znalezionych nie można przynieść wszystkich znalezionych przedmiotów. Nie mogą być to rzeczy pozostawione w budynkach lub środkach transportu publicznego. Dokumenty, ekwipunek wojskowy, broń, amunicję, materiały wybuchowe, aparaturę radiowo-nadawczą dowody osobiste, paszporty i inne dokumenty trzeba oddać policji. Do biura nie można także przynieść rzeczy bezwartościowych.
– Najwięcej trafia do nas rowerów, telefonów komórkowych, zegarków – wylicza Anna Sapińska. Jeśli nie właściciel nie znajdzie się w ciągu dwóch lat, ich posiadaczem może stać się znalazca. Jeśli nie będzie chciał – po 3 latach sąd podejmuje decyzję o przepadku na rzecz Skarbu Państwa i rzeczy trafiają na licytację. Niestety, nie można ich przekazać organizacjom charytatywnym.
Wśród najdziwniejszych przedmiotów, które w ostatnich latach trafiły do Biura Rzeczy Znalezionych były strażacka syrena alarmowa i dwa lewe buty.
asz


![Montują nowy fotoradar przy „trzydziestce piątce”. W tym miejscu kierowcy będą musieli uważać na prędkość [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/Swidnica-montaz-nowego-fotoradaru-2026.02.27-mix-238x178.jpg)




![Mistrzowie parkowania [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/mp-Boleslawa-Chrobrego-100x75.jpg)

![European Jazz Collective już za tydzień zagra na Świdnickich Nocach Jazzowych [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/European-Jazz-100x75.jpg)
