Czas na zimowe opony

    9

    Kiedy tylko temperatura spada poniżej 7 stopni to znak, że należy zmienić opony w naszych samochodach na zimowe. Brak śniegu nie oznacza, że można bezpiecznie jeździć na oponach letnich. Zmienić opony powinien każdy, nawet jeżeli jeździ tylko po mieście, gdzie biały puch na drogach zalega rzadko. Co prawda w Polsce nie ma prawnego nakazu jeżdżenia na “zimówkach”, lecz często prowadzi to do wypadków.

    Ile zapłacimy?

    Im bliżej do grudnia rosną zarówno ceny opon, jak i kolejki u wulkanizatorów. Dlatego najlepiej o wymianie pomyśleć już teraz. Za wymianę opon w zakładzie przy  ulicy Towarowej 24 zapłacimy 50 zł w przypadku felg blaszanych i 60 zł aluminiowych. 10 złotych więcej  przy ulicy Szarych Szeregów. Same nowe opony zimowe można kupić u wulkanizatorów, ceny są różne w zależności od marki samochodu i rozmiaru kół. W obydwu przypadkach przy zakupie opon u serwisantów montaż gratis.

    – Najlepiej już teraz wymienić opony. Gdy tylko spadnie śnieg, kolejki ustawiają się aż po samą bramę – tłumaczy Zbigniew Manugiewicz, właściciel najstarszego zakładu wulkanizacyjnego w Świdnicy.

    Jak mówią w droższym serwisie,  ważniejszy od ceny jest profesjonalizm. Podczas wymiany wyważane są opony, aby w przypadku wyższych prędkości komfort jazdy pozostawał ten sam. Opony zimowe muszą mieć nie więcej niż 4 lata, a bieżnik musi mieć co najmniej 4 mm. Inaczej opony nadają się tylko do utylizacji. Czas wymiany opon to tylko 15-20 minut, a bezpieczeństwo jest dużo większe.

    Co ważne, jeżeli mimo wysokiej temperatury zmienimy opony już teraz nie zetrą się one i będą w pełni funkcjonalne podczas nadejścia zimy. Ponadto w Niemczech, jak i w Czechach jest obowiązek używania opon zimowych. Za ich brak grożą surowe kary.

    Gdy będziemy mieli założone opony letnie, to na śniegu będziemy mieli nawet problem z ruszeniem z miejsca. A w przypadku gdy stanie się to na ruchliwym skrzyżowaniu, może to doprowadzić do wypadku – zapewniają specjaliści z firmy Terwer Serwis. – Nowością na rynku są łańcuchy śniegowe w sprayu. Mamy problem z podjechaniem pod górę, psikamy na opony i już jest nam łatwiej. (pojemnik kosztuje ok. 10 złotych)

    – Rano pojawiają się przymrozki i o wypadek nie trudno, więc wolę zmienić opony wcześniej – mówi jeden z klientów.

    Wszyscy zgodnie podsumowują, że warto już dziś pomyśleć o bezpieczeństwie swoim, jak i innych użytkowników ruchu drogowego.

    Wojciech Lewandowski