Politechnika odprawiona z kwitkiem [VIDEO]

    1

    Politechnicy z Radomia byli przed sezonem wymieniani w gronie faworytów do awansu. Wzmocnieni znanym trenerem Edwardem Strzębałą i kilkoma graczami mającymi za sobą występy w Lidze Mistrzów m.in. Jurijem Hiliukiem, Mindausem Tarcijonasem i Maciejem Sieczkowskim budzili respekt wśród pozostałych konkurentów. Jednak z wymienionego wyżej grona do Świdnicy przyjechał tylko Strzębała, zawodnicy nie mogą grać dlatego, że nie zakończono jeszcze procedury rejestracyjnej. Świdniczanie podobnie jak tydzień temu postanowili rywalowi na własnym parkiecie bardzo twarde warunki. Zespół Krzysztofa Mistaka znany jest już z twardej obrony, jeżeli dodamy do tego dobrze spisującego się w bramce Damiana Olichwera przeciwny mają twardy orzech do zgryzienia. Mecz rozpoczął się od szybkiego prowadzenia naszych szczypiornistów. Po pierwszych 5 minutach ŚKPR zaliczył trzy trafienia, a goście żadnego. Jak się później okazało uzyskanego na początku prowadzenia świdniczanie nie oddali do samego końca. Raz tylko w 7 minucie goście zbliżyli się do naszego zespołu na na 1 bramkę, przegrywając wtedy 2:3. W pierwszej części przewaga ŚKPR-u oscylowała cały czas wokół 4, 5 bramek. Mimo podejmowanych prób „odjechania” od przeciwnika, pierwsza odsłona spotkania zakończyła się wynikiem 12:7 dla świdniczan. Decyzja trenera Krzysztofa Mistaka o wprowadzeniu w drugiej połowie na boisko Michała Pułki ustawiła całe spotkania. Pierwsze 10 minut to koncert w wykonaniu świdnickiego zespołu. A zaskoczeni goście nie bardzo wiedzieli, co się dzieje. Prowadzeni przez dynamicznego Pułkę ( 7 trafień) świdniczanie rzucili w tym czasie 10 bramek, a politechnicy zaledwie 2. Doskonale na skrzydle zagrał Maciej Pieńczewski ( 4 trafienia), w swoim stylu Marek Mrugas ( 7 trafień) i tym sposobem w 41. minucie spotkania ŚKPR prowadził już 22 do 9. Widząc dominację swego zespołu Krzysztof Mistak dał odpocząć kilku zawodnikom, wpuszczając na boisko rezerwowych. Widać było rozluźnienie w szeregach naszych szczypiornistów, mniej uwagi w obronie, nieskuteczność w ataku, to spowodowało, że w ostatnich 10 minutach rzuciliśmy tylko 5 bramek, tracąc 10. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 35:28 dla ŚKPR.

    Świdniczanie zaliczyli więc bardzo dobry start w sezon. Dwa mecze i dwie wygrane. To dało im w tej chwili fotel wicelidera grupy B I ligi. Nasz zespół ustępuje tylko różnica bramek zespołowi Czuwaj Przemyśl. Za tydzień prawdziwy sprawdzian możliwości świdnickiej drużny. Pierwszy mecz wyjazdowy, a przeciwnikiem będzie od razu zespół Gwardii Opole. Gwardia szykowana była w przedsezonowych spekulacjach do szybkiego awansu. Jednak drugi mecz pokazał, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Opolanie tylko zremisowali na własnym parkiecie z innym beniaminkiem AZS AWF Biała Podlaska 23:23,przegrywając do przerwy 9:10.

    ŚKPR Świdnica -AZS Politechnika Radom 35:28 (12:7)

    ŚKPR:Olichwer, Gątko – Mrugas (7), Pułka (7), Fabiszewski (5), Pieńczewski (4), Piędziak (3), Makowiejew (3), Rutkowski (2), Rogaczewski (1), Kijek (1), Gnysiński (1), Chaber (1), Marciniak

    AZS Politechnika Radom: Polit, Jarosz – Misiewicz (4), Gryla (4), Jeżyna (4), Lipczyński (4), Przykuta (4), Świeca (3), Mroczek (2), Kalita (2), Trojanowski (1), Cupryś, Guzik

    Lp Nazwa zespołu Mecze Punkty Bramki
    1 Czuwaj Przemyśl 2 4 79-66
    2 ŚKPR Świdnica 2 4 59-49
    3 Gwardia Opole 2 3 58-45
    4 MKS Piotrkowianin 2 3 65-60
    5 KSSPR Końskie 2 3 59-54
    6 Viret Zawiercie 2 2 67-61
    7 Ostrovia Ostrów Wlk. 2 2 55-59
    8 AZS AWF Biała Podlaska 2 1 44-47
    9 Olimpia Piekary Śląskie 1 0 25-30
    10 Politechnika Radomska 2 0 48-59
    11 ASPR Zawadzkie 1 0 22-35
    12 MTS Chrzanów 2 0 60-76

    Za tydzień:
    Gwardia Opole – ŚKPR Świdnica
    Olimpia Piekary Śląskie – AZS AWF Biała Podlaska
    Piotrkowianin Piotrków Tryb. – ASPR Zawadzkie
    MTS Chrzanów – KSSPR Końskie
    Ostrovia Ostrów Wlkp. – Viret Zawiercie
    Politechnika Radomska – Czuwaj POSiR Przemyśl