– Nie mogę się otrząsnąć – na każde pytanie Stanisław Uss, mąż tragicznie zmarłej Renaty i jej matki, odpowiada płaczem. Płacze także 33-letni Piotr K., kierowca oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku w Marcinowicach. Jest ból i cierpienie. – Nie rozumiem, dlaczego to wszystko trwa tak długo? – pyta Stanisław Uss – Wkrótce minie rok, a wszystko stoi w miejscu.
Do tragedii doszło 29 września 2010 roku nieopodal przystanku autobusowego w Marcinowicach. Pani Renata przyszła odebrać z autokaru matkę, która przyjechała do niej z Wałbrzycha. Obie zginęły na chodniku, uderzone przez suzuki vitara. Prokurator oskarżył o spowodowanie wypadku kierowcę scanii, która zepchnęła terenówkę z drogi.
Stanisław Uss w świdnickim sądzie z siostrą zmarłej żony, Barbarą Sypniewską
Akt oskarżenia był gotowy w marcu, pierwszą rozprawę wyznaczono na maj, ale została odwołana ze względu na zły stan zdrowia kierowcy ciężarówki. Z tego samego powodu odwołano lipcowy termin. Dziś proces wreszcie ruszył. Piotr K. podtrzymał swoje wyjaśnienia ze śledztwa, odwołując je tylko w jednej części. Dzisiaj stwierdził, że jechał szybciej niż 50 km na godzinę, ale o ile, nie potrafił podać. Zdaniem biegłych ta prędkość wynosiła 70 km.
Kierowca nie czuje się winny śmierci obu kobiet, jednak – jak stwierdził ze łzami w oczach – bardzo przeżywa tamten wypadek. Szukał pomocy u psychologa i psychiatry. Tłumaczył na sali sądowej, że nie miał szans na wykonanie żadnego manewru, bo kierująca suzuki wyjechała z bocznej drogi, nie zatrzymując się przed główną trasą. Twierdził, że nie hamowała, a on sam robił wszystko, by nie wpaść na pieszych i inne samochody. Piotr K. jechał tego dnia pożyczoną scanią z naczepą do Wrocławia, dokąd wiózł plastikowe odpady. – Chciałem sobie dorobić – tłumaczył w sądzie. Jechał bez uprawnień, dowodu rejestracyjnego i dokumentów potwierdzających sprawność techniczną samochodu oraz ważnego tachografu. Przekonywał, że auto było sprawne. I że bardzo żałuje tego, co się stało.
Oskarżony na pytanie własnego obrońcy, czy przekazywał rodzinie zmarłych wyrazy współczucia, odpowiedział, że był przed cmentarzem w czasie pogrzebu i wysyłał listy oraz kartki. Stanisław Uss zaprzeczył. Stwierdził, że przyszła tylko jedna kartka świąteczna, adresowana na nazwisko jego zmarłej żony.
Pokrzywdzony mieszkaniec Marcinowic czeka teraz tylko na jedno – na sprawiedliwy wyrok. – Ja i mój 11-letni syn już nigdy nie będziemy żyć normalnie. Chcemy tylko choć trochę odzyskać spokój. I postawić mojej kochanej Renacie pomnik na cmentarzu.
Kolejną rozprawę wyznaczono na drugą połowę października.
asz


![Płonęła trawa, zapalił się garaż [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/20260314_Pozar_Garazu_w_Strzegomiu-mix-238x178.jpg)
![Zderzenie na skrzyżowaniu Wrocławskiej z Wodną [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wroclawska-kolizja-2026.03.14-mix-238x178.jpg)
![Płonęła trawa, zapalił się garaż [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/20260314_Pozar_Garazu_w_Strzegomiu-mix-100x75.jpg)
![Zderzenie na skrzyżowaniu Wrocławskiej z Wodną [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wroclawska-kolizja-2026.03.14-mix-100x75.jpg)

![Niewybuch w gogołowskim stawie [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/niewybuch-w-Gogolowie-2-100x75.jpg)

![Znane ballady i filmowe piosenki Barbry Streisand na koncercie w Świdnicy. Wygraj zaproszenie [KONKURS]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/Daria-Iwan_kadr-100x75.jpg)
![Nowe show Cyrku Wictoria już jutro w Świdnicy [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/page_-fot.-Cyrk-Wictoria-100x75.jpg)