Marcinowice bez szans na bezpieczeństwo?

    13

    Jedna z Czytelniczek Swidnica24.pl zaalarmowała, że zniknął ustawiony na krajowej 35-tce w Marcinowicach znak ostrzegający przed fotoradarem. – Wiem, że był postawiony bez zgody zarządcy drogi, ale działał! Kierowcy wyraźnie zwalniali – czytamy w e-mailu. – Byliśmy odrobinę bezpieczniejsi, a teraz już nikt nie będzie miał żadnych hamulców.


    35-tka praktycznie na całej swojej długości jest jedną z najniebezpieczniejszych tras w Polsce. W samych Marcinowicach w ubiegłym roku doszło do kilku śmiertelnych wypadków. Zginęły m.in. 2 kobiety, idące chodnikiem. Kierowca Tira, który zepchnął z drogi osobowy samochód, doprowadzając do tragedii, został już kilka miesięcy temu oskarżony. Proces wciąż się odwleka. Pierwsza rozprawa ma się zacząć w połowie sierpnia. Po tym wypadku mieszkańcy Marcinowic wysłali petycję do zarządcy – Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – żądając ustawienia fotoradaru i zamontowania sygnalizacji świetlnej na przejściach dla pieszych. Mieli pełne poparcie policji i władz gminy. Bez skutku. Właśnie wtedy „ktoś” ustawił znak ostrzegający przed fotoradarem. Stał tak blisko rok.

    – Za ustawienie fotoradarów odpowiada Inspekcja Transportu Drogowego – wyjaśnia Joanna Borkowska z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu. – GDDKiA musiała usunąć znak informujący o fotoradarze,  ponieważ ustawiony  został  niezgodnie z przepisami.

    Niestety, rzeczniczka nie może odpowiedzieć na pytanie, czy jest jakakolwiek szansa na prawdziwy fotoradar. Od 1 lipca Inspekcja Transportu Drogowego usunęła wszystkie atrapy i montuje prawdziwe rejestratory. Jest ich już na polskich krajówkach 75, docelowo ma być 300. Czy jeden z nich trafi do Marcinowic? Liczne próby skontaktowania się z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego skończyły się fiaskiem.

    A może sygnalizacja świetlna? – Analizowaliśmy możliwość wybudowania wzbudzanej sygnalizacji świetlnej,  ale  ze względu na istniejący układ komunikacyjny (dwa skrzyżowania w zasadzie obok  siebie) wybudowanie takiej  sygnalizacji nie jest  możliwe – odpowiada Joanna Borkowska. – Wprowadzenie sygnalizacji  wzbudzanej  na skrzyżowaniach doprowadziłoby  do ich  niedrożności.

    Dodaje, że zostały wprowadzone inne środki, mające poprawić bezpieczeństwo. – W obrębie miejscowości  znajdują się dwa przejścia dla pieszych. Żeby zwiększyć bezpieczeństwo,  głównie pieszych,  których  ruch  w miejscowości  jest  dość duży zamontowaliśmy  na wlotach  do miejscowości (przy  wjeździe i  wyjeździe) 2 duże tablice ostrzegawcze – informujące kierowców o  ruchu pieszych  i o  zmniejszeniu prędkości. Ostrzeżenia zostały  wyklejone na specjalnej,  fluorescencyjnej folii,  która powoduje widoczność napisów także w nocy. Dodatkowo prawie na całej  długości miejscowości  wygrodziliśmy ruch pieszy  od ruchu kołowego. Chodniki zostały ogrodzone barierami, które kierują ruch  do  wyznaczonych  przejść dla pieszych. Przy przejściach umieściliśmy znaki  aktywne z diodami,  które informują kierowców, że zbliżają się do przejść dla pieszych i należy zwolnić. Dzięki  diodom  znaki  te są również widoczne w nocy.

    Czy to cokolwiek pomogło? – Ale skąd – żalą się mieszkańcy. – Przejście na drugą stronę to wciąż walka o przeżycie. Kierowcy wcale nie zwalniają, czasem, na krótko pomaga patrol policji, ale on się pojawia stanowczo zbyt rzadko.

    Krajowa 35-tka w przebiegu przez nasz powiat jest kontrolowana codziennie – zapewnia Adam Mazur z KPP Świdnica. – Patrol z rejestratorem prędkości w różnych miejscach pojawia się każdego dnia. Kierujemy na te trasę także nasze radiowozy z wideorejestratorami. Fotoradaru już nie możemy wykorzystywać, bo z godnie z nowymi przepisami za ustawianie takiego urządzenia odpowiada wyła cznia Inspekcja Transportu Drogowego. I tak właśnie nasz fotoradar został przekazany.

    Być może życie mieszkańcom Marcinowic ułatwi planowane na październik otwarcie tzw. łącznika do A4. Oczywiście pod warunkiem, że kierowcy zechcą wybierać ten alternatywny dojazd do Wrocławia.

    asz