Eksmisje na bruk także w Świdnicy?

    13

    Na początku tygodnia Trybunał Konstytucyjny uchylił przepis, zabraniający eksmisji z mieszkań na bruk. Prawo do realizowania wyroków sądowych bez konieczności zapewnienia lokalu zastępczego zacznie obowiązywać od 17 listopada. Czy w Świdnica skorzysta z tej możliwości?

    Zdecydowanym przeciwnikiem przywrócenia starych przepisów jest Rzecznik Praw Obywatelskich, który oskarża parlament o zaniechanie i nieuchwalenie nowych przepisów, które w zgodzie z Konstytucją zabraniałyby wyrzucania dłużników z mieszkań. Tymczasem dla wielu spółdzielni, samorządów i prywatnych właścicieli „zatwardziali” dłużnicy to ogromny problem. Tylko w mieszkaniach komunalnych w Świdnicy w sumie długi lokatorów przekraczają 15 milionów złotych. MZN występuje przeciwko nierzetelnym najemcom z pozwami do sądu i tak w tej chwili jest już 129 wyroków eksmisyjnych z obowiązkiem zapewniania lokalu socjalnego i 57 bez takiej konieczności (w tych przypadkach mowa tylko o pomieszczeniu tymczasowym).

    Jaka będzie polityka miasta po 17 listopada, zapytaliśmy prezydenta Wojciecha Murdzka.

    Czy miasto zamierza skorzystać z przywrócenia eksmisji na bruk?

    Eksmisja bez wskazania lokalu tymczasowego to niewątpliwie jedno z najtrudniejszych rozstrzygnięć, które podjął Parlament i Trybunał Konstytucyjny. Prawne dopuszczenie nie oznacza, że będziemy stosować ten przepis obligatoryjne, ale każdy z przypadków będziemy wnikliwie analizować. Tym bardziej, że do dziś takie eksmisje nie były prowadzone przez miasto. Są jednak nam dobrze znane przypadki osób, które przez całe lata nie płacą czynszu za lokale, co grosza dewastują zupełnie mieszkania komunalne. Jest to, niestety, wandalizm. Do tego systematyczne zakłócają spokój i maksymalnie utrudniają życie innym mieszkańcom. Dochodzi też do zachowań bardzo niebezpiecznych, które powodują narażenie życia i zdrowia innych świdniczan. Tak dzieje się przy okazji nieodpowiedniego korzystania z butli gazowych, czy też innych urządzeń. Do tego dochodzi jeszcze alkohol.

    Mamy doświadczenie, że przenoszenie takich ludzi w inne miejsce generuje ten sam problem, tyle że w innej części miasta. Wtedy pojawiają się skargi i protesty mieszkańców. W takich sytuacjach lepszym rozwiązaniem może okazać się schronisko, gdzie trzeba przestrzegać rygorystycznego regulaminu, w tym zakazu spożywania alkoholu. W dodatku nad taką osobą sprawowany jest stały nadzór.

    Decyzje będą podejmowane po głębokiej analizie historii konkretnej osoby, w związku z tym będą to z pewnością pojedyncze przypadki. Zmiany w prawie być może zadziałają również na wyobraźnię innych osób, które powinny zdawać sobie sprawę, że jeśli nie będą potrafiły dostosować się do prawidłowego korzystania z mieszkania, to grożą im konkretne konsekwencje. Warto pamiętać, że takie decyzje są trudne. Mimo że systematycznie budujemy mieszkania komunalne i socjalne – w ostatnich latach oddaliśmy ponad 260 nowych mieszkań, a w systemie TBS powstaje nowy budynek dla 25 rodzin – to i tak kolejka oczekujących na lokum jest spora. Stoimy przed dylematem czy przyznać mieszkanie wielodzietnej rodzinie, która nie ma gdzie się podziać, czy też osobie, która otrzymane mieszkanie zaraz zdemoluje. To nie są łatwe decyzje.

    Czy widzi pan szansę na zmobilizowanie lokatorów do płacenia czynszu?

    Nowe prawo podziała trochę jako straszak, że dłużnicy nie są bezkarni. Tym, którzy są w trudnej sytuacji pomagamy. Tylko w ubiegłym roku na dodatki mieszkaniowe dla potrzebujących przeznaczyliśmy ponad 1 mln zł. Działa również system zamiany mieszkań między świdniczanami, których nie stać na utrzymywanie dużego lokalu. Jest również możliwość, jeszcze nie tak powszechna, legalnego podnajmowania dużego mieszkania komunalnego innej osobie. To dotyczy np. osób, które same zostały na 100-metrowym mieszkaniu.

    Prowadzimy również projekt wolontariatu, który pozwala na odpracowanie długu, stosujemy umorzenia. Natomiast zawsze w takich sytuacjach wszystko zależy od podejścia samych mieszkańców. Dobra wola miasta w tym wypadku nie wystarczy.  A przy okazji warto pamiętać, że zaległości czynszowe mają wpływ na życie innych mieszkańców. MZN-owi w związku z faktem, że mieszkańcy nie płacą czynszu, zaczyna bowiem brakować pieniędzy na pilne remonty.

    Wyrzucać z mieszkań czy nie? Obejrzyj i posłuchaj, co o eksmisjach na bruk sądzą mieszkańcy Świdnicy:

    Agnieszka Szymkiewicz/Wojciech Lewandowski