Świdnica jest dla młodych!

    9

    – Narzekają ludzie słabi – Stefan Kuczmajewski, maturzysta z Zespołu Szkół Budowlano-Elektrycznych i laureat I miejsca w konkursie „Nie zostanę bezrobotnym” nie owija w bawełnę. – Jaka będzie Świdnica i jak można wykorzystać jej potencjał, zależy od nas samych – dodaje z zapałem, twierdząc, że to nie jest miasto tylko dla starych ludzi. – Młody, przedsiębiorczy człowiek wszędzie sobie poradzi – dodaje Wojciech Jarzyna, również laureat I miejsca. Obaj maturzyści stworzyli biznesowy duet i  zamierzają wejść na lokalny rynek.

    Stefan Kuczmajewski (pierwszy z prawej)

    Pomysł, który w VII edycji konkursu organizowanego przez Radę Powiatu zyskał największe uznanie jurorów, będzie wcielony w życie. Panowie chcą uruchomić firmę pod nazwą BMP, która zajmie się wynajmowaniem przenośnych garaży. – Zbadaliśmy rynek i takiej oferty nie ma – przekonuje Wojtek. Mają przygotowany biznes plan, są po rozmowach z właścicielami terenów pod garaże i doskonale opanowali procedury związane z założeniem i prowadzeniem firmy. – To ewidentna zasługa konkursu – mówi Elżbieta Laskownicka, nauczycielka przedsiębiorczości z „Budowlanki”. Pod jej opieką byli nie tylko zwycięzcy, ale również laureaci III miejsca Łukasz Adamczewski i Marcin Jurczyk. Ci ostatni także chcą po zakończeniu nauki uruchomić firmę. Będzie zajmowała się elektronicznymi systemami zarządzania domem.  Zdaniem Elżbiety Laskownickiej formuła konkursu zmusza do pokonania całej formalnej drogi od pomysłu do założenia przedsiębiorstwa. – Poza tym uczy, jak się dobrze zaprezentować i przekonać klienta, w którego roli tym razem wystąpili jurorzy – dodaje nauczycielka. – Tego w szkole dowiedzą się tylko teoretycznie. A że zmagania konkursowe są skuteczne, niech świadczy fakt, że moi uczniowie z poprzednich lat, laureaci wcześniejszych edycji, już prowadzą własne firmy.

    W tym roku po raz pierwszy trzy najlepsze zespoły zamiast nagród rzeczowych otrzymały czeki. Za I miejsce – po 2 tysiące złotych, za II (które zajęli uczniowie III LO Bartosz Kiryło i Aleksander Stefanienko z firmą dostarczającą świeżą żywność na telefon) – po 1,5 tysiąca i za 3 miejsce – po 1000 złotych. – Świetny pomysł z pieniężną nagrodą , bo tak naprawdę  to jest  zapłata za ich ciężką pracę – mówi Elżbieta Laskownicka. Nagrody zwycięskie zespoły odebrały podczas dzisiejszej sesji Rady Powiatu.

    Wojtek i Stefan jeszcze zdają ostatnie maturalne egzaminy. Potem ruszają z biznesem i studiami w trybie zaocznym. Głowy mają pełne planów. Stefan chce zacząć od przedsiębiorstwa, ale myśli także o polityce. – Jest mnóstwo do zrobienia, żeby Polska wreszcie przestała być krajem socjalistycznym, bo takim jest. W obecnym systemie ludzie wciąż powtarzają – państwo ma dać, a to nie tędy droga. Państwo ma zabezpieczać podstawy prawne i nie przeszkadzać. Tymczasem  mamy armię urzędników, wysokie podatki i procedury, które koszmarnie utrudniają działanie przedsiębiorczym ludziom. Chciałbym doczekać chwili, gdy jak w Hongkongu zakładanie firmy będzie trwało 30 minut.

    asz

    [photospace]