Chlebowski bez zarzutów

    30

    Zawieszony w prawach członka PO poseł  Zbigniew Chlebowski, nie usłyszy zarzutów prokuratorskich w tzw. aferze hazardowej. Jak podaje Rzeczpospolita, w śledztwie, które ma się zakończyć 7 kwietnia, wystąpił jedynie jako świadek.

    „Biegam z tym sam, blokuję sprawę tych dopłat od roku. To wyłącznie moja zasługa – te słowa Zbigniewa Chlebowskiego półtora roku temu obiegły kraj. Tak były szef Klubu PO zapewniał biznesmena Ryszarda Sobiesiaka lobbującego o korzystne dla branży hazardowej rozwiązania, że dba o jego interesy. Ale według informacji „Rz” zarówno Chlebowski, jak i drugi bohater afery hazardowej, były minister sportu Mirosław Drzewiecki, wyjdą z niej obronną ręką i nie usłyszą zarzutów. Prokuratura uznała, że obaj politycy PO są tylko świadkami. – Zbigniew Chlebowski został przesłuchany w ubiegłym tygodniu, Mirosław Drzewiecki wczoraj. Obaj w charakterze świadków – potwierdza Monika Lewandowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie. – To przesądza o sposobie zakończenia śledztwa – mówi „Rz” jeden ze śledczych. „Rz” ujawniła aferę hazardową w październiku 2009 r. CBA w ramach operacji „Black Jack” ustaliło, że biznesmeni z Dolnego Śląska: Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek, próbowali załatwić korzystne dla swoich firm zapisy nowelizacji ustawy hazardowej. Chcieli zablokowania tzw. dopłat, niekorzystnych dla branży.

    – Prokuratorzy przesłuchali około 50 świadków oraz przeanalizowali m.in. 18 tomów akt jawnych i 37 tomów załączników stanowiących dokumentację procesu legislacyjnego – mówi „Rz” Robert Makowski, naczelnik wydziału śledczego prokuratury. Jak zakończy się śledztwo – nie chce się wypowiadać. Jednak rozmówcy „Rz” twierdzą, że finał jest przesądzony. Ani politycy, ani Sobiesiak nie usłyszą zarzutów.” /autor Grażyna Zawadka, Rzeczpospolita/